Czwarty dzień 45. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej to dla pątników z dekanatu ryckiego symboliczny półmetek drogi na Jasną Górę. W piątek, 8 sierpnia, grupa nr 6 pokonała 31-kilometrowy odcinek z Jasieńca Iłżeckiego do Suchedniowa, niosąc modlitwę w intencji powołań kapłańskich i zakonnych.
Piątkowa trasa prowadziła przez malownicze tereny i historyczne miejscowości, w tym Mirzec, Wąchock i Parszów. Mimo zmęczenia po wczorajszym, najdłuższym etapie, w grupie panowała radosna atmosfera, w dużej mierze podtrzymywana przez służbę muzyczną i niezwykłą gościnność mieszkańców, którzy wychodzili przed swoje domy, by podzielić się z pątnikami jedzeniem i piciem.
Tematem przewodnim dnia była „Nadzieja w doświadczeniu samotności i choroby”. Podczas konferencji podkreślano, że jest to postawa fundamentalna nie tylko dla chrześcijan, ale dla każdego człowieka. Dzień ten był również czasem szczególnej modlitwy i dziękczynienia za kapłanów i osoby konsekrowane. W sposób wyjątkowy dziękowano ks. Adamowi Turemce za jego nieustanną obecność na pielgrzymce, gratulując mu jubileuszu 50-lecia kapłaństwa.
Dźwiękową oprawę i energię zapewnia służba muzyczna, która mimo własnego zmęczenia, dodaje sił całej grupie.
– To już moja trzecia piesza pielgrzymka. Jestem w służbie muzycznej, śpiewam i gram na gitarze – mówi Weronika Gietka z Dęblina. – Mam już bąbelki na palcach od grania, jednak gram dalej, bo z muzyką idzie się lżej. Wczorajsza trasa była bardzo długa, ale dałam radę, to teraz będzie już "z górki". Piękne jest wzajemne wsparcie w naszej grupie, motywujemy się nawzajem, aby nie poddać się, nawet gdy pojawiają się kryzysy. Każdy z nas ma jakieś trudności, ale nikt nie zostaje z nimi sam.
Swoimi wrażeniami z pierwszego w życiu pielgrzymowania podzieliła się Lena Kręcisz, również z Dęblina, która posługuje w służbie muzycznej.
– Miałam przed wyjściem obawy czy dam radę, czy się tutaj odnajdę, ale jest dużo lepiej niż sobie wyobrażałam. Wczoraj nasza grupa poprowadziła apel w Jasieńcu Iłżeckim, a dzisiaj przez pół dnia dumnie prowadziliśmy całą kolumnę siedlecką, niosąc znaczek i krzyż z relikwiami bł. Unitów Podlaskich – opowiada z dumą. – Cały dzień jest dobrze zorganizowany, podoba mi się, że mamy czas na śpiew, ciszę, modlitwę, konferencję. Najtrudniejsze są zimne poranki, gdy trzeba wyjść z namiotu, a na dworze jest 10 stopni, ale zamierzam pójść też w przyszłym roku.
Po dotarciu do Suchedniowa i zakwaterowaniu, pielgrzymi będą mieli możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu, która rozpocznie się o godzinie 20:00. Dzień tradycyjnie zwieńczy Apel Jasnogórski.
Jutro pątników czeka jeszcze wcześniejsza pobudka – już o 4:30 – i Msza Święta o 6:00, która zostanie odprawiona na stadionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze