Powiat rycki nie będzie miał w tej kadencji Sejmu swojego przedstawiciela. Przed wyborami najwięcej szans na mandat dawano kandydatowi z PiS. Niestety z niewielkich Ryk wystartowało dwóch i skończyło się tak, jak się skończyło. Głosy się rozbiły. O przedwyborczej walce, życiu w Sejmie i powyborczych odczuciach rozmawiamy z ciągle obecnym jeszcze posłem z Ryk Adamem Kałaską
Panie pośle gratulować wyniku wyborczego, czy może raczej chce Pan jak najszybciej o nim zapomnieć?
Może mi Pan pogratulować… Otrzymałem wiele gratulacji odnośnie osiągniętego wyniku wyborczego, a więc śmiało może się Pan do nich dołączyć. Osiągnięty wynik, czyli 5672 głosy uważam za wielki sukces. W powiecie ryckim zdobyłem najwięcej głosów spośród wszystkich kandydatów. To ogromny mandat zaufania społecznego, za co chciałbym podziękować moim wyborcom.
Dzień po ogłoszeniu wyników nie odbierał Pan telefonów. Obraził się Pan?
A miałem na co się obrażać? Telefon od Pana otrzymałem we wtorek i ze względu na ostatnie posiedzenie Sejmu w dniach 15-16 października, nie miałem możliwości odbierania telefonu… Nie tylko od Pana, ale od innych osób również.
No to mi ulżyło. A propos posiedzenia. Żal było, że to ostatnie, że przynajmniej w przyszłej kadencji nie będzie już Pana na sali obrad?
Cała rozmowa w aktualnym numerze "Twojego Głosu"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba już poruszali my ojciec ten temat. Panie Adasiu jak ma Pan tak cudownego kolegę, który z tego samego miasta i z tej samej partii postanowił kandydować i być dla Pana konkurencja to rzeczywiście dobry wynik. Panie poślę ja mam pytanie, czy jeżeli lokalny patriotyzm ma się tak, że lublinianie wybierają Pana Jana z Gdańska to, czy jeżeli zdarzy się sytuacja, że zza światów będzie Pan mógł wejść do Sejmu, czy pan podejmie rękawice? Bo jak nie to na następną kadencję ja wystartuje i zdobędę że 20 000 głosów. Pomożecie?
Strasznie jesteś Pan pewny siebie i arogancki Panie "wybraniec". to może i dobrze, że Pana nie będzie w tej kadencji. Bo do byłej to pamiętaj Pan, że dostałeś się przez czysty przypadek, także wodzu już nie kozakuj i nie zgrywaj ważniaka.
czy jest czy nie ma Tego posła z Ryk w sejmie to bez znaczenia bo i tak był tylko maszynką do głosowania i oddanym szeregowcem Prezesa.Nic pewnie nie wniósłby do izby tak jak dawny poseł Żaczek.
Kontakty zdobyte I znajomosci na przyszlosc sie przydaja.
kontakty- racja cenne i cenne docenienie np czegoś takiego jak ego, wrócę do sprawy kandydatów PIs do wyborów na posła , Miał pecha Pan Kałaska bo konkurentem pis był brat ministra na siłę ciagniety w tzw nowe elity
Zobaczymy czy dalej pan Leszek bedzie sie pokazywal I udzielal jak to bylo przed wyborami.
jeżeli Ci dwaj kandydaci chcą coś zrobic dla gminy to teraz czas mają w sprawie obwodnicy Ryk (bo mają swoich ludzi wysoko) . To co zrobiła Generalna dyrekcja z Rykami po otwarciu obwodnicy to skandal. Hałas na wszystkie miejscowości od Dąbi ,Rososz Ogonów, Bazanów , Walczcie o WYCISZENIE NA CAŁEJ DŁUGOSCI OBWODNICY . Z oszczednosci Dyrekcji Dróg zycie ludzi zmieniło się o 180stopni, Nie moż etak być aby tyle miejscowości odczuwało hałas pluds przyroda ptaki i zwierzyna ,gdzie latami była oaza spokoju . Radni ,sołtysi i Posłowie i kandydaci walczcie petycjami ,Macie Pis więc jest kim.
Chyba już poruszali my ojciec ten temat. Panie Adasiu jak ma Pan tak cudownego kolegę, który z tego samego miasta i z tej samej partii postanowił kandydować i być dla Pana konkurencja to rzeczywiście dobry wynik. Panie poślę ja mam pytanie, czy jeżeli lokalny patriotyzm ma się tak, że lublinianie wybierają Pana Jana z Gdańska to, czy jeżeli zdarzy się sytuacja, że zza światów będzie Pan mógł wejść do Sejmu, czy pan podejmie rękawice? Bo jak nie to na następną kadencję ja wystartuje i zdobędę że 20 000 głosów. Pomożecie?
Strasznie jesteś Pan pewny siebie i arogancki Panie "wybraniec". to może i dobrze, że Pana nie będzie w tej kadencji. Bo do byłej to pamiętaj Pan, że dostałeś się przez czysty przypadek, także wodzu już nie kozakuj i nie zgrywaj ważniaka.
czy jest czy nie ma Tego posła z Ryk w sejmie to bez znaczenia bo i tak był tylko maszynką do głosowania i oddanym szeregowcem Prezesa.Nic pewnie nie wniósłby do izby tak jak dawny poseł Żaczek.