Reklama

Nie wszyscy chcą wiatraków

13/06/2012 19:42
Jednym z największych punktów spornych w kontekście energetyki wiatrowej są odległości między elektrowniami, a zabudową mieszkalną.

- Do nas docierają informacje, że posadowienie takich kolosów, może być zbyt blisko zabudowań - mówi pan Hubert, mieszkaniec Kolonii Zalesie.

Grupa Geo zaplanowała budowę 7 wiatraków (każdy o mocy 3 MW), w tym 5 w obszarze Rososz i po jednym w obszarach Oszczywilk i Kolonia Zalesie. Wiatraki mają być wybudowane w odległości 500-550 metrów od najbliższych zabudowań, choć niektórzy mieszkańcy twierdzą, że te odległości będą mniejsze.

 

[tresc_platna zacheta="więcej w wydaniu papierowym lub po uzyskaniu kodu dostępu"]Bać się, czy się nie bać - Mieszkańcy nie mają się czego bać. Nie planujemy w budowie żadnych używanych urządzeń. Będą to najnowocześniejsze wiatraki dostępne w tej chwili na rynku, które są instalowane na całym świecie w szczególności w Europie Zachodniej. Tam te instalacje funkcjonują i zagrożenia dla życia nie stwarzają. My stawiamy te wiatraki w sporej odległości od zabudowy mieszkaniowej i spełniamy wszystkie niezbędne polskie normy bezpieczeństwa - zapewnia Daniel Kolasiński ze spółki Elektrownie Wiatrowe Wschód, wchodzącej w skład Grupy Geo Renewables, która chce realizować inwestycję na terenie gminy Ryki. Do tej pory planowana inwestycja nie natrafiła na protesty, które pojawiają się przy tego typu inwestycjach w innych rejonach Polski. Teraz coraz głośniej mówi się o ewentualnych zagrożeniach. - Nikt tu nie jest przeciwko wytwarzaniu zielonej energii, ale nie kosztem komfortu życia najbliższych mieszkańców - zaznacza pan Hubert. Mieszkańcy mają żal, że do tej pory nikt nie zorganizował ogólnodostępnego spotkania z mieszkańcami wsi, w pobliżu których mają stanąć ponad 100 metrowe wiatraki, by poinformować o wszelkich skutkach ich funkcjonowania. - Są pewne działania, że nawet radni nie są poinformowani - tłumaczy radny Jarosław Szlendak z Zalesia. O obawach mieszkańców wiedzą już inwestorzy. - W planie mamy przekazanie informacji do wszystkich sołtysów. Zorganizujemy również spotkanie z mieszkańcami, żeby rzeczywiście poinformować przede wszystkim tych, którzy nie posiadają takiej wiedzy, żeby ich uspokoić, żeby ludzie patrzyli na zieloną energię z pozytywnej strony, a nie nakręcali się przeciwko tej inwestycji - zapowiada Kolasiński. Firma ma w planach również zorganizowanie wyjazdu chętnych mieszkańców do funkcjonującej już farmy wiatrowej. Po informacje do... Internetu Póki co jedynym źródłem informacji pozostaje Internet. - O tym, że w Zalesiu będą wiatraki dowiedzieliśmy się z gazety. Nikt nie zrobił zebrania, żeby powiadomić mieszkańców - żali się pan Hubert. Przeciwnicy farm wiatrowych najczęściej przywołują argumenty o niszczeniu krajobrazu i walorów turystycznych miejscowości, negatywnym wpływie tych urządzeń na wędrówki ptaków. Osoby, które mają mieszkać w pobliżu farm, obawiają się również hałasu, który towarzyszy elektrowniom i wahań napięcia elektrycznego. - Zablokują rozwój miejscowości, bo nikt tu nie przyjdzie słuchać stukotu wiatraków - mówi z kolei pani Małgorzata. - Temat Kolonii Zalesie znam dobrze. Rozmawiałem w środę z kilkoma mieszkańcami i ich obawy dotyczyły głównie kwestii zdrowotnej. Pytali, jak wygląda sprawa z infradźwiękami, które są produkowane przez wiatraki. W tej chwili przygotowuję takie opracowanie, które ludziom pokaże, że nie ma się czego obawiać - zapowiada Michał Zaklukiewicz z firmy Geo. Podróże kształcą - Niedawno odwiedziłem mieszkankę pewnej miejscowości, która mieszka 500 metrów od potężnego wiatraka. Powiedziała, że to nie jest miejsce na taka inwestycję - mówi z kolei pan Grzegorz. Okazuje się, że nie tylko mieszkańcy odwiedzają takie miejscowości. Jakiś czas temu taki wyjazd zorganizowali radni Rady Miejskiej w Rykach. - Obejrzeliśmy to wszystko. Wójt tamtej gminy powiedział nam, że to się po prostu nie opłaca, bo koszty naprawy dróg były dużo wyższe niż korzyści - mówi radny Szlendak. Radny przestrzega również, że grunt, który zostanie wyłączony pod farmy wiatrowe nigdy nie będzie mógł już być gruntem budowlanym. - Ludzie muszą być świadomi zagrożeń i zysków - dodaje. Planowana budowa wywołuje silne emocje wśród mieszkańców pobliskich terenów. Jej gorącymi zwolennikami są ci, którzy liczą na korzyści finansowe. Warto jednak pamiętać, że ewentualne niekorzystne skutki funkcjonowania wiatraków, będą odczuwalne dla wszystkich mieszkańców. Tymczasem w ciągu ostatnich dwóch tygodni zostało podpisanych bardzo dużo umów. - Mamy praktycznie podpisanych 90% umów, zostało jeszcze kilka sztuk. Są to umowy w większości osób, które obawiają się, bo nie rozumieją zapisów umowy - mówi Daniel Kolasiński. Mieszkańcy Orzechowiec mają dość wiatraków Znajdująca się pod Przemyślem farma Orzechowce - Hnatkowice była pierwszą w Podkarpackim i do tej pory jest największą w regionie. Jest tutaj 6 turbin o łącznej mocy 12 MW. Urządzenia uruchomione zostały pod koniec 2008 r. - Nas nikt nie pytał o zdanie, czy godzimy się na postawienie tych wiatraków. Działki kupili od ludzi z innych, odległych wiosek, którym ta inwestycja zupełnie nie przeszkadza. A my teraz cierpimy - mówią mieszkańcy Orzechowiec. - Zdajemy sobie sprawę, że firma nie rozbierze tych wiatraków. Ale jeżeli nie poprawi nam warunków życia, to będziemy jeździć po miejscowościach, w których takie inwestycje są planowane i na własnym przykładzie przekonywać ludzi stamtąd, że nie warto się godzić na nie - zapowiadają mieszkańcy. Mieszkańcy wsi Orzechowce chcą pociągnąć do odpowiedzialności karnej i cywilnej urzędników, którzy przed kilkoma laty pozytywnie zaopiniowali budowę elektrowni wiatrowej w bliskości ich gospodarstw. Hałas, jaki wytwarzają turbiny wiatraków utrudnia życie mieszkańcom Orzechowiec. Dochodzą do tego: światłocienie przenikające przez okna do domów, czyli migające światło za dnia, zakłócenia w pracy telefonów komórkowych i telewizorów. Gdy budowano wiatraki - mieszkańcy nie protestowali, gdyż obiecywano, że nie będą dla ludzi dokuczliwe. Po dwóch latach uciążliwego sąsiedztwa wypowiadają wojnę ich właścicielom i urzędnikom, którzy wyrazili zgodę na inwestycję. (źródło: Nowiny24) [/tresc_platna]

 

 

 

 

 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości