Reklama

Caracal szansą dla Dęblina

29/04/2015 00:00
50 śmigłowców Caracal będzie na wyposażeniu polskiej armii. Tak w ubiegłym tygodniu (21 kwietnia) zadecydowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Śmigłowiec H225, oferowany przez francuską firmę Airbus Halicopters, przeszedł do etapu testów, pokonując tym samym amerykańską firmę Sikorsky i należące do niej PZL Mielec, oferujące śmigłowiec S-70i Black Hawk i jego morską wersję Seahawk oraz będące własnością włosko-brytyjskiej grupy Agusta Westland zakłady PZL Świdnik oferujące maszynę AW149. Zdaniem MON oferty tych dwóch firm nie spełniły wymogów formalnych. Śmigłowiec Sikorsky S-70i Black Hawk był oferowany bez uzbrojenia, w przypadku AW149 o odrzuceniu oferty zdecydował termin dostawy dłuższy o dwa lata od wymaganego.

Francuskie obietnice

Airbus jako jedyny z oferentów nie ma swoich zakładów w Polsce. Firma zadeklarowała jednak, że jeśli wygra przetarg, uruchomi linię produkcyjną w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi, których oddział w Dęblinie jest integralną częścią. W Łodzi będzie centrum montażu i serwisowania śmigłowców, a w Oddziale w Dęblinie centrum montażu, serwisowania i remontu ich silników. - Oznacza to napływ myśli technicznej, nowoczesnych technologii, zastosowania nowoczesnych maszyn i urządzeń - mówi Waldemar Kozicki, dyrektor WZL Oddział w Dęblinie.

Przed Łodzią i Dęblinem stoi wielka szansa. Sytuację można porównać do Brazylii, która w 2008 roku podjęła decyzję o zakupie 50 śmigłowców Caracal. Montowane są w mieście Itajuba. Tam, dzięki poczynionym inwestycjom, udało się stworzyć 1,5 tys. miejsc pracy. W brazylijskie zakłady Airbus zainwestował 160 mln euro. Póki co zakłady w Łodzi zatrudniają dzisiaj 400, a w Dęblinie 300 pracowników. W pierwszym okresie najważniejszym będzie utrzymanie obecnego zatrudnienia z uwagi na kończące się zamówienia ze strony MON na remont techniki poradzieckiej. Sukcesywnie, w miarę  uruchamiania nowych procesów produkcyjnych, będzie odbywało się szkolenie kadry inżynieryjno - technicznej na  potrzeby produkcyjne. Trudno w tej chwili ocenić, w jaki sposób wygrana francuskiej firmy wpłynie na zatrudnienie w Dęblinie.

Próby poligonowe w maju

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. Początkowo dotyczył 26 śmigłowców, potem rozszerzono go na 70 maszyn, a teraz znów obniżono ich liczbę do 50. Umowa powinna zostać podpisana we wrześniu po testach. - Próby poligonowe śmigłowca H225 odbędą się na przełomie maja i czerwca tego roku. Pozytywne zakończenie sprawdzeń weryfikacyjnych sfinalizuje proces wyboru najkorzystniejszej oferty - informuje dyrektor Kozicki.

Rozpoczęcie dostaw oraz produkcji śmigłowców przewidziano od 2017 roku.

Beata Siedlecka,  burmistrz Dęblina

Dodatkowe miejsca pracy

Jest to bardzo dobra wiadomość i niewątpliwie duża szansa dla Dęblina. Mówiąc o szansie mam na myśli głównie dodatkowe miejsca pracy, na które mieszkańcy czekają. Rozwój Wojskowych Zakładów Lotniczych to również przykład, że w Dęblinie warto inwestować i rozwijać nowe przedsięwzięcia. To także promocja miasta.

Waldemar Kozicki, dyrektor WZL Oddział w Dęblinie

Nowoczesny ośrodek

Jeśli decyzja o wyborze francuskiej konstrukcji będzie miała charakter ostateczny, będzie to oznaczało ogromny przełom dla Łodzi i Dęblina. Francuzi planują wybudować nie tylko montownię śmigłowców i silników do nich, ale także fabrykę komponentów dynamicznych do śmigłowców m.in. części silników, przeniesienia napędu, przekładni. Termin wybudowania fabryki i skalę produkcji uzależniam właśnie od wyniku przetargu na śmigłowce.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości