Mieszkanka powiatu puławskiego zgłosiła się do ryckich policjantów po tym, jak padła ofiarą oszustwa metodą "na znajomego". Przekonana, że pożycza pieniądze koleżance, trzykrotnie przekazała kody BLIK. Straciła w sumie ponad 2,5 tysiąca złotych. Sprawę bada policja, a mundurowi apelują o czujność przy każdej prośbie o pilną pożyczkę przesłanej przez komunikator.
Kobieta dostała wiadomość przez popularny komunikator internetowy. Nadawczyni, podająca się za jej znajomą, prosiła o pilną pożyczkę oraz wygenerowanie kodów BLIK. Wcześniej faktycznie pożyczały sobie w ten sposób pieniądze, dlatego wiadomość nie wydała się podejrzana.
Pokrzywdzona zrobiła dokładnie to, o co proszono – wygenerowała trzy kody BLIK, które przestępcy natychmiast wykorzystali do wypłaty gotówki z bankomatu. Straty sięgnęły ponad 2,5 tysiąca złotych.
O oszustwie kobieta dowiedziała się dopiero, gdy sama zadzwoniła do znajomej. Ta zaprzeczyła, że wysyłała jakiekolwiek wiadomości z prośbą o pożyczkę. Wszystko wskazuje na to, że przestępcy przejęli dostęp do jej konta w komunikatorze i podszywali się pod nią, pisząc do osób z jej listy kontaktów.
To klasyczny mechanizm oszustwa „na znajomego” – sprawcy nie muszą włamywać się bezpośrednio na konto osoby, od której wyłudzają pieniądze. Wystarczy przejęcie profilu jednej osoby, a potem wykorzystanie jej kontaktów oraz zaufania, jakim darzą ją bliscy i znajomi.
- Apelujemy o ostrożność! Zanim przekażesz pieniądze lub kody BLIK, zawsze skontaktuj się z osobą, która prosi o pomoc, i potwierdź jej tożsamość, najlepiej telefonicznie. Nie działaj pod wpływem emocji i pośpiechu. Pamiętaj, że przestępcy coraz częściej przejmują konta w mediach społecznościowych i komunikatorach, wykorzystując zaufanie znajomych do wyłudzania pieniędzy. Jedna krótka rozmowa telefoniczna może uchronić przed utratą oszczędności - mówi aspirant Łukasz Filipek
Fot: KPP w Rykach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze