Klamka zapadła. Wraz z końcem sierpnia Szkoła Podstawowa im. Wojska Polskiego w Stawach przestanie istnieć
To decyzja, którą 24 kwietnia podjęli radni z Dęblina. Przeciwne likwidacji było Kuratorium Oświaty w Lublinie, nauczyciele, rodzice i związkowcy z ZNP. Za likwidacją szkoły głosowało 12 radnych, dwóch się wstrzymało. Byli to Henryk Wiejak oraz Krystyna Mikusek.
Szkoła w Stawach funkcjonowała 47 lat. Wybudowało ją społeczeństwo osiedla. Od 21 lat placówką kieruje Renata Poreda. - Stało się. Przyjmuję tę decyzję z wielkim smutkiem, chociaż od jakiegoś czasu spodziewaliśmy się takiego rozstrzygnięcia. Ekonomia wzięła górę - mówi pani Poreda.
Oszczędności
Uczniom ze Staw miasto zapewni możliwość kontynuowania nauki w Zespole Szkół nr 3 w Dęblinie. Zapewni też dowożenie. Jak informuje Anna Wojdyło-Pawlak, naczelnik Wydziału Oświaty dęblińskiego magistratu trwają wstępne rozmowy z przewoźnikami. - Koszt przewozu uczniów, którzy zadeklarowali dojazd do dęblińskiej szkoły, będzie wynosił 300 zł brutto. Tę kwotę należy pomnożyć przez 182 dni w roku szkolnym, co daje nam 54,6 tys. zł - wylicza.Dla porównania, koszt utrzymania szkoły w roku szkolnym 2013/14 wyniósł około 762 tys. zł.
Dostali po pół etatu
Burmistrz Beata Siedlecka już wcześniej zapowiadała, że nikt ze szkoły w Stawach nie straci pracy. W tym temacie właśnie zorganizowała spotkanie z dyrektorami pozostałych placówek, żeby ci wypowiedzieli się na temat możliwości zatrudnienia u siebie pedagogów ze Staw. - Czterech nauczycieli zostanie zatrudnionych w placówkach na terenie Dęblina. Robimy co możemy, żeby zapewnić jak największe możliwości zatrudnienia na pełnym etacie. Chcemy, aby pracownicy administracyjni szkoły nie zostali bez pracy, czyli pani sekretarka i pani administrująca kotłownią - mówi burmistrz Siedlecka.
Budynek szkoły w przyszłości będzie zagospodarowany na działalność opiekuńczo-wychowawczą i pomoc społeczną. - Przewidujemy utworzenie w budynku domu opieki dziennej dla osób starszych, Akademii Seniora czy Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Ponadto wygospodarowane zostanie pomieszczenie na organizację świetlicy lub inną działalność kulturalną - zapewnia burmistrz miasta.
Henryk Wiejak - Trudny moment
To dla mnie najtrudniejszy moment w dotychczasowej działalności społecznej. Szkoła była placówką zadbaną, kolorową i bezpieczną. Zawsze panował w niej wspaniały klimat. Dyrektor nawiązała bardzo dobrą współpracę z jednostką wojskową, która wspomagała szkołę.
Renata Poreda - Ciężko się z tym pogodzić
Najbardziej zależy mi na tym, by nauczyciele dostali pracę w szkołach i aby budynek, o który tak dbaliśmy nie zmarnował się. Dziękuję władzom miasta, zwłaszcza byłemu burmistrzowi Stanisławowi Włodarczykowi za to, że dotrzymał słowa.
Komentarze