Reklama

"Tarpany" dokopały wszystkim w turnieju dzikich drużyn

13/05/2015 00:00
Kiedy wiosną 1970 roku drużyna "Tarpanów" Ryki zgłaszała się do turnieju dzikich drużyn organizowanego przez redakcję "Trybuny Mazowieckiej", jej gracze nie sądzili, że w czerwcu w geście triumfu podniosą "Złotą Piłkę". Droga do sukcesu nie była łatwa. W pierwszym meczu "Tarpany" ograły drugi zespół z Ryk 1:0 po golu Andrzeja Ryszkowskiego. Kolejnym rywalem była ekipa z Rososzy, która uległa Rykom 3:1 (gole zdobyli Marek Czerniejewski, Krzysztof Marek i Stanisław Burek). Dalsza droga do sukcesu wiodła przez Karczew, Pruszków i Wołomin. W Karczewie nasi piłkarze pokonali gospodarzy 2:1 (M. Czerniejewski, K. Marek) i Otwock 4:1 (M. Czerniejewski 2, A. Ryszkowski, K. Marek). - Półfinał i finał rozgrywany był w ciągu dwóch dni - mówi Krzysztof Marek, nauczyciel ZSZ nr 2 w Rykach, który wówczas miał 15 lat. Pierwsze mecze grali w Pruszkowie. - Tam zwyciężyliśmy 3:1. Strzeliłem wtedy dwa gole. Trzeciego dorzucił Marek "Drucik" Czerniejewski. Później ograliśmy Ciechanów 1:0 po golu Stasia Burka - wspomina Marek i dodaje:  - W drużynach z Pruszkowa i Ciechanowa byli sami wyrośnięci chłopcy. My przy takich dryblasach wyglądaliśmy jak mikrusy.

Po wygranych nikt nie mógł spać.  - W hotelu zamiast odpoczywać, albo się wygłupialiśmy, albo przeżywaliśmy czekający nas finał - mówi Marek. Po nieprzespanej nocy młodych graczy czekał mecz w Wołominie. Ku ich zaskoczeniu to był najłatwiejszy mecz tych rozgrywek. - Mecz o złoto z Żyrardowem graliśmy na luzie. Gole same nam wpadały - mówi Marek Czerniejewski, obecnie dyrektor MGOSiR w Rykach. Wtedy miał 15 lat i był najlepszym strzelcem zespołu. - Wygraliśmy 3:0. Oprócz mnie gole strzelili Burek i Ryszkowski - dodaje.

Piłkarska międzynarodówka

Główną nagrodą za zwycięstwo, oprócz "Złotej Piłki", był komplet strojów piłkarskich. Po tym triumfie "Tarpany" zasiliły drużynę juniorów Ludowego Zespołu Sportowego "Ruch" w Rykach. 29 września 1971 roku ci sami piłkarze, jako juniorzy "Ruchu", grali z litewską drużyną Pusinas Alitius. Zwycięstwo naszych 3:2 było wielkim sukcesem, tym bardziej, że kilka dni wcześniej mistrzowie Litwy pokonali takim samym stosunkiem reprezentację juniorów Warszawy. Gole dla "Ruchu" zdobyli wówczas: dwa Ryszkowski i jeden Czerniejewski. Po Litwinach do Ryk przyjechali młodzi Czesi z Sokola Krachleby. Oni także okazali się słabsi od ryczan. Na dwa trafienia Czerniejewskiego odpowiedzieli tylko jednym golem. Po tym spotkaniu młodzi piłkarze zostali zaproszeni na rewanż do Czech. Tam zanotowali dwie porażki 0:1 i 1:2. Na tamte czasy wyjazd za granice Polski był czymś wyjątkowym. Do Krachlebów pojechali wówczas Marek Kawęcki, Andrzej Ryszkowski, Krzysztof Łukasik, Krzysztof Marek, Kazimierz Majek, Krzysztof Bejm, Tomasz Mejer, Ryszard Sadura, Janusz Marcinkowski i Zbigniew Wąsik. Do drużyny włączeni zostali także juniorzy Orląt Dęblin: Andrzej Kucharski, Andrzej Szczepaniak i Tadeusz Baran. Do dziś sukces "Tarpanów" z początku lat siedemdziesiątych uważany jest w Rykach jako jeden z najważniejszych w historii miasta.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości