Reklama

Ruch gromił Włodawiankę

13/05/2015 00:00
Czwarty bieg "Motorka"

W tym meczu niemal wszystko, co Krzysztof Gransztof, czyli popularny "Motorek", kopnął w kierunku bramki gości, to do niej wpadało. Niemal wszystko, bowiem na początku meczu strzał napastnika Ruchu został obroniony przez bramkarza z Włodawy. Jednak po kwadransie gry gospodarze mogli się cieszyć z prowadzenia. Gola strzelił oczywiście "Motorek". Prawdziwą demolkę Włodawianki piłkarze Ruchu urządzili między 33. a 40. minutą meczu. Wtedy to ryczanie strzelili aż 4 gole, z czego trzy były autorstwa Krzysztofa Gransztofa, a jednego dorzucił Sebastian Piotrowski. W tym okresie Daniel Polak, bramkarz Włodawianki, mobilizował swoich kolegów do lepszej gry: - Chłopaki zacznijcie grać, bo nam "dychę" wbiją. Jednak gracze z Włodawy byli jak ogłuszeni obuchem i tylko przyglądali się poczynaniom gospodarzy, a zwłaszcza Krzysztofa Gransztofa.

Po przerwie ryczanie przestali już tak szaleć w polu karnym gości i w drugiej połowie strzelili już tylko jednego gola (Daniel Żubert), na którego goście odpowiedzieli honorowym trafieniem. Wygrywając z Włodawianką piłkarze Ruchu przerwali passę gości pięciu meczów bez porażki (4 zwycięstwa i 1 remis). Podopieczni trenera Zbigniewa Sł. Kozłowskiego zmniejszyli też stratę do wyprzedzających ich drużyn i do bezpośrednio wyprzedzającej Ruch Omegi St. Zamość tracą już tylko 3 "oczka". W najbliższą niedzielę Ruch zagra w Łukowie z tamtejszymi Orlętami, które zajmują 5 miejsce w IV-ligowej tabeli. Jesienią w Rykach było 2:1 dla Ruchu i dobrze by było, jakby takim wynikiem zakończyło się spotkanie w Łukowie.

Zakończyć rozgrywki z twarzą

Sytuacja Czarnych Dęblin jest coraz bardziej... tragiczna. W niedzielę dęblinianie nie pojechali do Żmudzi na mecz z tamtejszą Victorią.

- Niestety, zebrało się tylko ośmiu chłopaków, więc nie było sensu jechać - mówi Janusz Kozicki, pełniący obowiązki trenera w Czarnych. - W poniedziałek był w Dęblinie Kazimierz Chrzanowski z Wydziału Gier LZPN-u i powiedział, że musimy dograć sezon, żeby w przyszłych rozgrywkach występować w V lidze. Myślę, że zrobimy wszystko, żeby dograć te 6 meczów, jakie nam zostały i wyjść z twarzą z sytuacji, jaką mamy w klubie.

Walkower z Victorią był drugim w tych rozgrywkach i ostatnim, na jaki dęblinianie mogli sobie pozwolić. Jeżeli nie zagrają jeszcze jednego meczu, to LZPN wycofa Czarnych z rozgrywek i zdegraduje o dwie klasy (do A klasy). Miejmy nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie.

 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości