Tydzień temu Czytelnicy "Twojego Głosu" poznali problem, z jakim zmagają się mieszkańcy Grabowa Szlacheckiego. Ludzie mają dość zalewania pól i podmywania posesji. Wszystko przez niedrożny przepust na drodze powiatowej. Do tego dochodzi kłopot ze sporą dziurą, którą kształtuje zniszczony odpływ wody. Żeby w dziurę nie wpadały samochody, mieszkańcy wetknęli brzozową gałąź. Zarząd Dróg Powiatowych nie ma pieniędzy na porządną modernizację, a doraźnie próby rozwiązania problemu kończą się jeszcze większą złością ludzi.
W środę 20 maja, jak informują mieszkańcy, drogowcy zasypali dziurę gruzem lub grysem i ją zaasfaltowali. - Wystarczy porządny deszcz i znów będzie dziura - przepowiadał Edward Beczek. Miał rację. Podający na początku tygodnia deszcz zrobił swoje. Dziura wróciła. Woda, która nie miała jak spłynąć, znów stanęła na okolicznych łąkach. - Ten przepust jest niedrożny wiele lat. Po co było robić 10-12 lat temu drogę betonową bez wstawienia nowych kręgów - pyta Stanisław Gajaszek
Jego sąsiadka Anna Matera nie kryje irytacji: - Żeby po tygodniu od "remontu" taka dziura znów się zrobiła to są jakieś jaja.
- Czy oni czekają, aż komuś stanie się coś złego - wtrąca Zofia Beczek
Mieszkańcy oczekują od Zarządu Dróg Powiatowych jak najszybszej wymiany całego przepustu. Bartłomiej Kępka, dyrektor ZDP zapowiedział już, że póki co w budżecie nie ma pieniędzy na remont.Obiecał jednak jak najszybciej pochylić się nad tą sprawą. Mieszkańcy trzymają za słowo.
Komentarze