W niedzielę na rynku Starego Miasta w Rykach działo się dużo. Wszyscy chcieli pomóc Pawłowi Nowaczykowi
- Mój syn od sierpnia 2014 r. jest ciężko chory. Pęknięty tętniak przewrócił jego życie i całej naszej rodziny do góry nogami - mówi Marianna Nowaczyk, mama Pawła. 42-latek od wielu miesięcy przebywa w ośrodku rehabilitacji w Konstancinie i wymaga specjalistycznego leczenia. Nie ma z nim kontaktu. - Dla matki nie ma większego nieszczęścia niż choroba dziecka bez względu na to ile dziecko ma lat - dodaje pani Marianna.
Miesięczna rehabilitacja Pawła kosztuje 2,6 tys. zł. Sam pobyt w ośrodku to koszt prawie 3,3 tys. zł. Dlatego rodzina Pawła propozycję zorganizowania koncertu ze zbiórką pieniędzy na leczenie przyjęła od razu. Akcja rozpoczęła się w sobotę. 14 wolontariuszy zbierało datki na ulicach Ryk. Do puszek trafiło ponad 4,9 tys. zł. W niedzielę kontynuowano zbiórkę, a o godzinie 15 ruszył finał akcji - koncert zorganizowany na Rynku Starego Miasta. Na scenie zaprezentowali się miejscowi artyści. Było głośno, kolorowo, tanecznie i wesoło.
W sumie udało się zebrać ponad 6,3 tys. zł (1,4 tys. zł od sponsorów). Po opłaceniu kosztów organizacji koncertu m.in. wynajem sceny, zakup lampionów (artyści występowali charytatywnie), pozostało 5.476,01 zł. Taka kwota trafi na leczenie Pawła.
Organizatorami koncertu byli: Miejsko-Gminne Centrum Kultury, I Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie, Miasto Ryki oraz Komitet Społeczny "Potrafimy być tu razem". Patronat medialny nad akcją objął "Twój Głos".
Marianna Nowaczyk, mama Pawła
Cały czas jest nadzieja
"Potrafimy być tu razem" to piękna akcja, dzięki której widzę, że nie jestem sama ze swoimi problemami. W imieniu Pawła i swoim dziękuję wszystkim, którzy okazali wielkie serce i przybyli tak licznie, aby wspomóc akcję.
Bartosz Svabik, współorganizator akcji
Urzekł mnie jego los
Kiedy leżałem chory w łóżku, nasunęła mi się myśl zorganizowania letniego koncertu charytatywnego. Przypomniałem sobie o panu Pawle, bo w naszej szkole zbieramy dla niego korki. Jego los tak mnie urzekł, że pomyślałem, aby w jakiś sposób mu pomóc.
Komentarze