Odznaczenie Benemerenti, którym został uhonorowany Roman Zarzycki - wieloletni organista w ryckim kościele jest rzadziej nadawane niż godność prałata. Jest pierwszym w historii ryckiej parafii tego rodzaju odznaczeniem papieskim dla osoby świeckiej. Zostało przyznane w dowód uznania za 50-letnią służbę Zarzyckiego Kościołowi. W samych Rykach pan Roman organistą był przez 37 lat. 1 stycznia 2013 roku przeszedł na emeryturę.
Droga do przyznania odznaczenia była długa. - We wrześniu 2012 roku wystąpiłem do ówczesnego biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego z pismem zawierającym prośbę do Stolicy Apostolskiej o przyznanie papieskiego odznaczenia - mówi ks. Krzysztof Czyrka, proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela w Rykach. - Trwało to i ostatecznie do uzyskania tego odznaczenia przyczynił się obecny pasterz diecezji, ks. bp Kazimierz Gurda - dodaje.
Nie miał wolnych niedziel
W niedzielę podczas uroczystej mszy świętej, w obecności najbliższej rodziny i parafian, ks proboszcz przekazał złoty medal papieski zasłużonemu dla Kościoła byłemu organiście. - Być organistą to tak naprawdę znaczy nie mieć wolnych niedziel, świąt oraz mieć bardzo ograniczone możliwości wyjazdów np. na uroczystości rodzinne - mówił ks. Czyrka. Pan Roman nigdy się nie żalił. Odbierając odznaczenie podziękował wszystkim za życzliwość. - Wszystkim za wszystko składam serdeczne Bóg zapłać. Nigdy nie zapomnę przeżyć, jakie mi towarzyszyły w ciągu roku, zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia, Wielkanocy i procesji Bożego Ciała - dziękował Roman Zarzycki.
Sam również odebrał wiele podziękowań m.in. od starosty Stanisława Jagiełły, Jarosław Żaczka - burmistrza Ryk oraz przedstawicieli chóru, scholi, młodzieży z KSM, czy w końcu parafian. - Jestem ogromnie dumny z tego, że nasze miasto ubogaca tak dobry, uczciwy i szanowany człowiek - oznajmił burmistrz Ryk.
Wyjątkowy Człowiek
Hanna Witek, członkini chóru parafialnego
- Takie odznaczenie otrzymują tylko niektórzy. I takim kimś wyjątkowym jest pan Roman.
Pół wieku za organami
Roman Zarzycki urodził się w 1944 roku. Od ponad 40 lat mieszka w Rykach. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1958 roku, rozpoczął naukę w Salezjańskiej Szkole Organistów w Przemyślu, którą ukończył 1962 roku. W tym samym roku rozpoczął pracę na stanowisku organisty w parafii Żory koło Rybnika. Pracował tam 3 lata. W 1965 r. przeprowadził się do parafii Trąbki koło Garwolina, gdzie pracował 8 lat. W tym czasie ukończył Liceum Ogólnokształcące w Garwolinie. W 1973 roku rozpoczął pracę w parafii w Rykach, gdzie do końca 2012 roku pozostawał na stanowisku organisty. Prowadził chór parafialny oraz kancelarię. Żonaty. Ma dwie córki i siedmioro wnucząt. 1 stycznia 2013 roku pan Roman przeszedł na emeryturę.
Komentarze