Natalia i Katarzyna Włodarczyk i Andżelika Pietrzak przyszły, aby schłodzić się w upalny dzień, opalić, odpocząć. - Mamy wakacje, więc przychodzimy tu dość często, poza tym mieszkamy niedaleko - mówi Andżelika ze Stężycy.
Dziewczyny zawsze kąpią się w miejscach wyznaczonych i pamiętają o zasadach bezpieczeństwa nad wodą. - Dobrze, że nad bezpieczeństwem plażowiczów czuwają ratownicy. Czujemy się bezpiecznie - mówią siostry Włodarczyk z Kletni. Bezpieczeństwo przede wszystkim
W weekend na stężyckiej łasze po raz pierwszy w tym roku pracę rozpoczęli ratownicy Bartosz Błachnio i Paweł Lipiński. Na razie pracują w weekendy. Niewykluczone jednak, że przy dobrej pogodzie będą tu także w dni powszednie. Kąpielisko w Stężycy podzielone jest na dwie części: płytszą o głębokości do 1,2 m oraz głębsze do 1,7m. - Dzisiaj jest spokojnie. Nie było groźnych sytuacji. Najczęściej używamy sygnału gwizdka, jeśli dzieci, wypływają poza teren kąpieliska, bo dalej jest już głęboka woda. W ten sposób nakazujemy powrót. Bezwzględnie zakazane są skoki z mostu do wody i kąpiele po alkoholu - mówi Bartosz.
Ratownicy przypominają, że rodzice nad wodą powinni pilnować swoich pociech. - Dzieci do lat 7 muszą być pod opieką. Przydatne są dmuchane koła ratunkowe, materace czy rękawki - dodaje Paweł Lipiński. Ratownicy przypominają, że w upalne dni należy pamiętać o ochronie przed słońcem. Należy stosować kremy ochronne z filtrem UV, nakrycia głowy, chować się pod parasole. Warto też pić dużo wody. Ratownicy dysponują dwoma kołami ratunkowymi, rzutkami, boją szybkiej pomocy oraz specjalistyczną torbą.Kąpieliska strzeżone i nie
W najbliższej okolicy mamy dwa strzeżone kąpieliska: w Stężycy i Hucie Zadybskiej. Popularnością cieszą się także inne zbiorniki m.in. w Długowoli i Sobieszynie. Kąpiele w nich to duże ryzyko, podobnie jak w rzekach Wiśle i Wieprzu. Mieszkańcy preferują wyjazdy nad wodę do sąsiedniego powiatu puławskiego - Nieciecz, Borowa, Skoki. Szczególną popularnością cieszą się takie miejsca jak Firlej (50 km od Ryk) czy Białe (152 km od Ryk).
Przypominamy, że przez cały czas otwarta jest pływalnia w Rykach przy ul. Janiszewskiej. Tu mamy pewność, że pływamy pod okiem ratownika. Jest to szczególnie ważne dla rodziców dzieci, które nie wyobrażają sobie wakacji bez wody. Cena za godzinę korzystania z basenu oraz zjeżdżalni i jacuzzi zależna jest od pory dnia, tygodnia i rodzaju biletu. Koszt to około 10 zł za osobę.
Policjanci i strażacy apelują, aby:
- kąpać się tylko i wyłącznie w miejscach strzeżonych i do tego przeznaczonych
- pod żadnym pozorem nie wchodzić do wody pod wpływem alkoholu. Nawet najmniejsza jego ilość, w połączeniu z wysoką temperaturą, powoduje obniżenie koncentracji oraz problemy z koordynacją
- nie skakać do wody na główkę - zwłaszcza w miejscach, których nie znamy i nie wiemy, jaka jest głębokość
- przed zanurzeniem ciała w wodzie należy je stopniowo schładzać. Nie wchodzić do wody gwałtownie, ponieważ istnieje ryzyko doznania szoku termicznego.
Komentarze