Ich kłopoty zaczęły się dwa tygodnie temu. - Zadzwonił do mnie brat. Patrz Magda, jak szczury paradują po poręczy balkonowej - usłyszałam w słuchawce - relacjonuje Magdalena Kupiec z kamienicy pod numerem 10. Wyjrzała przez okno i zamarła. Gryzonie w sile kilku osobników maszerowały po poręczy do sąsiednich budynków. Otworzyła okno. Zwierzęta najpewniej się wystraszyły. Cztery cofnęły się do pustostanu, w którym najprawdopodobniej bytują. To stara kamienica, której właściciel, jak relacjonują mieszkańcy, zmarł w ubiegłym roku. Do środka zajrzeć nie można, bo drzwi są zamknięte, ale sąsiedzi snują wizje, jaki syf musi panować w środku. - Szczury pewnie są tam od dawna, ale teraz skończyło im się pożywienie i zaczynają wyłazić - domyśla się pani Magda. Pani Helena aż boi się pomyśleć, że miałaby spotkać się oko w oko ze szkodnikiem na balkonie, gdzie często lubi przesiadywać. Od kiedy szczury pojawiły się w sąsiednim budynku praktycznie nie otwiera okna.
Piski w kanalizacji
Wioletta Majchrzak, sąsiadka pani Kupiec potwierdza, że ze szczurami jest spory problem. - Szliśmy do przedszkola z dziećmi to tu przed kamienicą harcowały. Z dziury w tej kamienicy wyłażą - skarży się kobieta. Mówi, że ponad trzy tygodnie temu martwy gryzoń leżał na ulicy. Wieczorami słychać, jak zwierzęta piszą w studzienkach kanalizacyjnych. - Skąd mam mieć pewność, że taki szczur nie wejdzie mi do domu przez muszlę klozetową - bulwersuje się Magdalena Kupiec. Mieszkańcy na własną rękę próbują tępić gryzonie. Trutka, którą podrzucają, na niewiele się jednak zdaje. - Chodzą trochę takie otępiałe - zauważa pani Kupiec. - Tylko jeden padł na balkonie - pokazuje Helena Dąbrowska.
Ich dni są policzone
"Twój Głos" interweniował w sprawie szczurów w ryckim Urzędzie Miejskim. Burmistrz Jarosław Żaczek obiecuje pomoc. Tłumaczy, że jest już po rozmowie z właścicielami kamienicy, którzy otrzymali ją w spadku. Ludzie ci zobowiązali się, że będą starać się pozbyć gryzoni. Potwierdzają to w rozmowie z nami. Zapowiadają, że postarają się zrobić ze szczurami porządek. Będziemy sprawę monitorować.
Komentarze