Blada inauguracja B klasy na stadionie w Nowodworze. Miejscowi ulegli rywalom z za miedzy
Do niedawna gmina Nowodwór jako jedyna w powiecie nie miała zespołu piłkarskiego. Teraz dzięki fanom futbolu, zniknęła ostatnia biała plama na piłkarskiej mapie powiatu. Pierwszym rywalem Orląt była ekipa GSKS Ułęż. Mecz zaczął się bardzo źle dla gospodarzy. Już w 12 minucie Orlęta straciły gola i Tomasza Wojtasia. Zawodnik choć nie był bramkarzem, to rękami interweniował we własnym polu karnym po strzale rywala. Rzut karny na bramkę zamienił Patryk Maruszewski. Przy tej okazji sędzia dał sygnał wszystkim zawodnikom, że na boisku obowiązują zasady gry i należy je przestrzegać. Grając w dziesięciu Orlęta zdołały wyrównać. Strzelcem pierwszego gola dla gospodarzy był Łukasz Staniak. Po przerwie Ułęż zanotował dwa kolejne trafienia wygrywając 1:3. Nowodworzanie kończyli mecz w ósemkę. Czerwone kartki zobaczyli Łukasz Wojtaś i Paweł Krawiec.
W drugim meczu naszych drużyn Piekiełko Przykwa pokonało u siebie Gabaryty Dęblin 3:0.
Powiedzieli po meczu
Robert Pyrka trener GSKS Ułęż
Bez własnych przepisów
Chłopaki z Orląt jeżeli chcą kończyć mecze w jedenastu nie mogą stosować własnych przepisów. Łapanie celowe piłki w rękę czy dyskusje z sędzią kończą się kartkami.
Łukasz Wojtaś zawodnik Orląt Nowodwór
Kolorowo na boisku
Zapłaciliśmy frycowe. Głupio straciliśmy gole i zbyt łatwo łapaliśmy kartki. Na boisku zrobiło się od nich kolorowo a my musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Komentarze