Lasio Companija, raper pochodzący z Dęblina założył fundację. Będzie pomagał niepełnosprawnym
"Zarażamy radością" powstała w sierpniu. - Czekamy jeszcze na wpis do KRS, na numer konta i NIP - informuje Mateusz Laskowski. Do tej pory "Zarażamy radością" działało jako kampania społeczna. Do założenia fundacji skłoniły Mateusza marzenia. - Po prostu nadszedł odpowiedni moment, by kolejne marzenie ze swojej dosyć długiej listy celów do spełnienia odhaczyć - przyznaje.
Mateusz już niebawem wraz z przyjaciółmi ruszy w trasę, tym razem nie koncertową, a po szkołach oraz placówkach oświatowych, by edukować uczniów na temat niepełnosprawności. - Chcemy uświadamiać młodzież, że pomimo fizycznych różnic to w środku jesteśmy tacy sami - mówi Laskowski. Ale fundacja to nie tylko edukacja. "Zarażamy radością" ma na celu przede wszystkim niesienie pomocy. - Mamy zamiar pomagać tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Tak jak do tej pory. Jednak teraz oficjalnie i na szerszą skalę - zapewnia Mateusz.
W swoje 23. urodziny zorganizował koncert, na który biletem wstępu była wyprawka szkolna. Wszystkie w ten sposób zebrane rzeczy trafiły do dwóch najbiedniejszych ośrodków dla dzieciaków z okolic Dęblina.
Plany są ambitne. - Chcę zorganizować "Radosny Festiwal" - największą imprezę charytatywną z gwiazdami różnych gatunków muzyki. Będziemy zbierać pieniążki na dany cel oraz świetnie się bawić. Wszyscy razem bez barier - mówi raper.
Na potrzeby fundacji powstanie portal internetowy, gdzie będą odbywały się aukcje charytatywne Tą drogą każdy będzie mógł też wesprzeć potrzebującego podopiecznego fundacji.
Rozmowa z Mateuszem Laskowskim, założycielem fundacji "Zarażamy radością"
Czuję się po prostu normalnym człowiekiem
Jak godzisz obowiązki, pracę nad projektami i koncerty z działalnością fundacyjną?
Czasami jest ciężko, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Staram się to wszystko ogarnąć, doprowadzać sprawy do końca. Na szczęście się udaje.
Co ci daje pomaganie innym?
Poczucie człowieczeństwa. Robiąc to czuję się po prostu normalnym człowiekiem, który stara się pomóc. To normalna ludzka sprawa. Wierzę również w to, że jak ja kiedyś będę potrzebował pomocy, to też ktoś po ludzku mi pomoże.
Czy będziesz poszukiwał wolontariuszy?
Trochę wolontariuszy już mamy. Ale dla każdego chętnego nie zabraknie miejsca. Jak tylko ruszy strona internetowa fundacji, będzie odpowiednia zakładka, gdzie wszyscy chętni będą mogli się zgłaszać do radosnej "companiji" wolontariuszy.
Komentarze