Łukasz Potocki z Dęblina niedzielne wędkowanie może zaliczyć do udanych. Wybrał się nad jezioro Matygi i tu złowił piękny okaz szczupaka. - Łapałem na żywcówkę. Po zarzuceniu przynęty czekałem około 5 minut na branie. To było jedyne branie, jakie miałem, ale przynajmniej ryba okazała się niczego sobie - mówi wędkarz. Ryba miała długość 83 cm i ważyła 3,5 kg. - Wchodziłem do wody po niego, bo z brzegu nie dałoby rady wyciągnąć - przyznaje z zadowoleniem. Łukasz łowi ryby od 16 lat. Wybiera różne łowiska. - Najczęściej jest to jezioro Matygi, Wieprz, Wisła - zdradza. Największą rybą, jaką udało mu się złowić był karp, który ważył 11 kilogramów.
Komentarze