Chodzi o uczniów Szkoły Podstawowej w Owni. Dwudziestu pięciu z nich i trzech nauczycieli spotkało się w minioną sobotę w "Zajeździe Królewskim" w Kłoczewie. Na początku Kazimierz Kowalczyk, wychowawca klasy, sprawdził listę obecności. Później był czas na pogawędki.
- Z niektórymi osobami nie widzieliśmy się blisko pół wieku. Było o czym rozmawiać - mówi Jadwiga Żaczek, jedna z organizatorek zjazdu.
- Zawsze byliśmy zgraną klasą i byłam pewna, że uda się zorganizować to spotkanie - dodaje Zofia Kwas.
Marian Bichta z Owni bardzo przeżywał zjazd. - Śniło mi się nocami jak to będzie i czy się poznamy - mówi.
- Ja na spotkanie przywiozłem stare gazety, czasopisma oraz zdjęcia. Jadąc tutaj byłem bardzo ciekawy, jak wyglądają moi koledzy po 50 latach - wtrąca Marian Bichta z Kozienic.
- Z wyglądu wszyscy się zmieniliśmy, ale mimo to pozostaliśmy młodzi duchem i potrafimy się bawić - mówi Sylwia Kalbarczyk.
Kazimierz Kowalczyk, wychowawca klasy
Zdolni uczniowie
Byłem bardzo zaskoczony, że po tylu latach ktoś o mnie pamięta i chce się ze mną spotkać. Bardzo miło wspominam pracę w Owni. Byłem młody, uczyłem przedmiotów humanistycznych. Spotkałem się tu z serdecznym przyjęciem mieszkańców. A najważniejsze jest to, że spotkałem zdolnych uczniów i cennych ludzi.
Kazimierz Płusa, nauczyciel historii
Rozpoznałem swoich uczniów
Bardzo się wzruszyłem, kiedy dostałem zaproszenie na spotkanie. Odszukałem stare pożółkłe zdjęcia i starałem przypomnieć sobie uczniów z tej klasy. Przychodziło mi to z trudem, ale na zjeździe z łatwością rozpoznałem swoich uczniów.
Izabela Kazimiera Kowalczyk, nauczyciel matematyki
Uczniowie pamiętali
Do tej pory byłam na zjazdach absolwentów po 10. czy 15. latach od ukończenia szkoły. Byłam bardzo zaskoczona, kiedy dowiedziałam się o zjeździe po 50. latach. Bardzo przeżyłam to spotkanie. Jestem szczęśliwa, że moi uczniowie o mnie pamiętają.
Wzruszające.