- Kamienne opaski odkryte przez niski stan wody utrudniały lądowanie ryb ciężkimi zestawami z koszykiem zanętowym oraz silny uciąg brudnej wody po ostatnich opadach stworzyły specyficzne warunki, z którymi nie wszyscy mogli sobie poradzić - relacjonuje Robert Ziemianek z Koła 56. - Najczęściej łowionymi rybami były krąpie, leszcze i niewymiarowe klenie. Na szczęście tego dnia pogoda wytrzymała do końca i 15 wędkarzy nie musiało wyciągać parasoli.
Po zakończonych zawodach, rozdaniu pucharu, dyplomów i nagród uczestnicy zasiedli do gorącego poczęstunku, podczas którego dzielili się wrażeniami z zawodów. I nie tylko z zawodów.
Komentarze