Dwa tygodnie temu opisywaliśmy problem członków Wspólnoty Mieszkaniowej przy ulicy Wyczółkowskiego w Rykach. Z taką samą sprawą do redakcji zgłosili się teraz mieszkańcy bloku należącego do Spółdzielni Mieszkaniowej. Po odczytach liczników indywidualnych i porównaniu tego co pokazał wodomierz główny wyszło, że mieszkańcy bloku nr 13 na osiedlu 22 Lipca przez pół roku zużyli aż o 350 m3 więcej wody niż pokazują to ich liczniki. Różnicę oczywiście będą musieli pokryć mieszkańcy. - Mam swój licznik i chciałabym płacić tyle ile pokazuje moje urządzenie - mówi Krystyna Czajka. Mieszkańcy bloku powiedzieli dość. Wystosowali do prezesa Spółdzielni pismo, w którym zażądali podjęcia działań zmierzających do rozwiązania problemu. "Rekordzista" Krzysztof Gągałka musi zapłacić dodatkowo za zużycie ponad 22 m3 wody. - Byłem zaskoczony taką różnicą, ale co mogłem z tym zrobić? W poprzednich latach też były różnice, ale nie aż takie - rozkłada ręce Gągałka. Różnicę pokrywają wszyscy mieszkańcy proporcjonalnie do ilości zużycia wody w poszczególnych lokalach. Rodzina pana Krzysztofa liczy 5 osób, stąd też ogólnie zużycie wody jest spore.
Wymiana wodomierza dała efekt
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej pismo mieszkańców wziął sobie do serca. - Jak bilans wychodzi do 10%, to nie ma o czym mówić, jak przekracza to się temu przyglądamy, bo widać, że coś się dzieje - przyznaje Janusz Jakubik. W "trzynastce" ostatni bilans wyszedł ponad 20%. - Podejrzewaliśmy, że wodomierz główny źle działa. Wystąpiliśmy do PGKiM o jego wymianę - informuje prezes. Wodomierz wymieniono. Na efekty nie trzeba było długo czekać. - Po miesiącu użytkowania niedobory spadły do 4% - oznajmia Jakubik. Prezes zapowiada, że będzie domagał się za miesiące wstecz innego rozliczania wody, żeby dać satysfakcję mieszkańcom. - Skoro wodomierz główny źle wskazywał do 1 października, to źle wskazywał również wcześniej - mówi prezes SM. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że licznik nie był stary. Posiadał cechy legalizacji. - Mam nadzieję, że teraz, po wymianie wodomierza już takich kłopotów nie będzie - mówi Krzysztof Gągałka.
Wymiana licznika to nie wszystko. Nie da się całkowicie wyeliminować niedoboru. - Wymieniliśmy stare wodomierze na nowocześniejsze, zainstalowaliśmy przystawki do radiowego odczytu, wyeliminowaliśmy niejednoczesność odczytu, poprawiliśmy błędy montażu wodomierzy. Reszta jest po stronie mieszkańców - przyznaje Jakubik. Zwraca uwagę na przeciekające krany, czy spłuczki. - Każdy w swoim interesie powinien kilka razy w roku przeprowadzić konserwację urządzenia - zaleca prezes.
Komentarze