Dla młodego małżeństwa wiadomość o tym, że na świat przyjdzie nowy członek rodziny była najlepszą, jaka mogła ich spotkać. Radość mieszała się ze strachem. U innych przyszłych rodziców także mnożą się wątpliwości. Pojawia się pytanie, czy już dojrzeliśmy do rodzicielstwa, czy jesteśmy gotowi? - To naturalne - tłumaczy Halina Kłaczyńska z przychodni "Specjalistyczne Gabinety Lekaskie - Zdrowie" w Dęblinie, położna z 15-letnim stażem. Pani Halina ma dla przyszłych rodziców kilka cennych rad.
Jestem w ciąży i co dalej?
Ciąża trwa 40 tygodni. To czas potrzebny na to, aby dziecko mogło rozwinąć się i dojrzeć do narodzin. - Czasem początek ciąży nie należy do najprzyjemniejszych. Wszystko przez hormony ciążowe. Na początku często pojawiają się pierwsze objawy: wrażliwość na zapachy, nudności, wymioty, bóle głowy, nadmierna senność i wiele innych, które jednak nie muszą towarzyszyć wszystkim kobietom - mówi Kłaczyńska.
Przyszła mama powinna szybko udać się do ginekologa. Lekarz pobierze materiał do cytologii oraz posiewu. Zbada też ciśnienie krwi. W ciąży występują skoki ciśnienia, które mogą być niebezpieczne. Już wynik 140/90 jest alarmujący. Wie coś o tym pani Milena. - W ciąży pojawiły się problemy z ciśnieniem, zmęczenie i złe samopoczucie - wspomina Łagodzińska, która jest w 9 miesiącu. Nie długo na świat ma przyjść jej synek.
Wrócimy jednak do gabinetu lekarskiego. Na pierwszej wizycie należy podać także datę ostatniej miesiączki i informację o długości cyklu. Na tej podstawie można określić przybliżony termin porodu. Podczas badania krwi w ciąży można sprawdzić różne przeciwciała i oznaczyć wskaźnik WR (w kierunku kiły) oraz antygen Hbs (wykrywa nosicielstwo żółtaczki zakaźnej). Duża ilość przeciwciał świadczy o tym, że kobieta przeszła te choroby lub była szczepiona przeciwko różyczce. Ich obecność sprawia, że chronią one matkę i dziecko przed ponownym zachorowaniem. - Należy pamiętać także, że w ciąży bezwzględnie unikamy opalania, używek, wysiłku fizycznego, złej diety, wysokich obcasów i sauny - przestrzega położna.
Półmetek ciąży
W 5 miesiącu większość kobiet po raz pierwszy wyczuwa ruchy dziecka, zwłaszcza nocą i podczas wypoczynku. W tym okresie rośnie apetyt, więc należy regularnie kontrolować wagę, bo zapotrzebowanie organizmu na kalorie zwiększa się o 300 dziennie. - Ponieważ macica stale się powiększa i uciska narządy wewnętrzne, może zacząć dokuczać zgaga i obrzęki - mówi Halina Kłaczyńska. Trzeba unikać kawy, mocnej herbaty, słodyczy, napojów gazowanych, słodzonych oraz tłustego, pikantnego i kwaśnego jedzenia. Posiłki w ciąży powinny być niewielkie, za to spożywane częściej i na siedząco. Na obrzęki pomaga pływanie. - Na basen chodziłam 2 razy w tygodniu. Zachowałam dobrą kondycję i miałam kontrolę nad wagą - mówi Milena. Halina Kłaczyńska także zachęca do aktywności fizycznej. - Dzięki ćwiczeniom następuje poprawa przemiany materii, która powoduje niższy przyrost masy ciała i rzadsze występowanie otyłości, rozstępów i żylaków. Ćwiczenia fizyczne zmniejszają też lęk przed porodem - wyjaśnia ekspert.
Warto także skorzystać z porad w szkole rozdania. Koszt jednorazowej wizyty to około 50 zł. Przy regularnych wizytach na pewno będzie taniej taniej.
Poród, tuż, tuż....
W ostatnim trymestrze ciąży kobieta powinna być gotowa na to, że akcja porodowa może rozpocząć się w każdej chwili. W tym okresie należy odpoczywać, nie wykonywać forsownych prac i dużo spać. W tym czasie aktywność dziecka maleje. To wynik braku dostatecznej przestrzeni w macicy. Przyszła mama coraz boleśniej odczuwa za to skurcze. Dopóki nie są regularne, należy wstrzymać się z wyjazdem do szpitala. - Wyznaczony termin porodu jest umowny, a maluch może pojawić się na świecie zarówno 2 tygodnie wcześniej, jak i 2 tygodnie później - informuje położna. W przypadku państwa Łagodzińskich ostatnie tygodnie przed narodzeniem syna to czas ostatnich przygotowań. - Przygotowywaliśmy pokój oraz kompletowaliśmy wyprawkę - mówią przyszli rodzice. Pani Milena szczególnie w tym czasie narzeka na zmiany nastroju. - Jednego dnia tryskam energią a drugiego śpię i nie wychodzę z łóżka. Jestem zmęczona. Dużo stresu też kosztowały nas ostatnie wizyty u lekarza, zwłaszcza, że synek za mało ważył. Ale na szczęście wszystko się unormowało - opowiada przyszła mama, która w każdej chwili może urodzić.
- Czuję ekscytację i lekki stres. Wiem, że poród będzie bolał. Boje się o synka, gdyż jest malutki i delikatny - mówi Milena Łagodzińska.
Komentarze