Kamil Wesołowski z Dęblina wygrał 3 tys. zł - nagrodę główną w biegu "Piątka dla Kajtka". Pieniądze przekazał Annie Krygrowskiej, mamie chorego 9-latka
Konto fundacji, która zbiera pieniądze na leczenie chłopca zasilą też pieniądze z wpisowego oraz datki do puszek. W sumie na leczenie Kajtka, podczas niedzielnego biegu na "Wyspie Wisła" w Stężycy, udało się zebrać 4.114,01 zł.
Pomysłodawcą zawodów był Dariusz Rutkowski z Dęblina. - Chciałem zrobić coś dla Kajtka. Myślałem o koncercie, jednak muzycy mieli zajęte terminy. Bliskie jest mi też bieganie, więc postanowiłem że będzie bieg - przyznaje Rutkowski. Wśród przedsiębiorców z Dęblina, Stężycy i Ryk zebrał pieniądze na nagrodę dla najlepszego biegacza. - Większość firm chętnie pomogła - cieszy się pan Darek.
Zawodnicy mieli do pokonania dwie pętle po ścieżkach stężyckiego kompleksu. Łącznie 5 km. Z grona 32 biegaczy pierwszy na mecie zameldował się Kamil Wesołowski. - Dobrze się dziś biegało. Trasa nie była wymagająca - mówi zwycięzca. Przyznaje, że warto pomagać innym i że takich inicjatyw powinno być więcej. - Każdemu może przytrafić się trudna sytuacja życiowa - dodaje biegacz.
Zawodnikom gratulowała i dziękowała Anna Krygrowska. Pierwszej trójce wręczyła medale. Uczestnicy biegu rozgrzali się gorącym krupnikiem lub pomidorówką do wyboru.
- Dziękuję wszystkim za wpłaty choć nie tylko wsparcie finansowe było ważne. Dzięki pomocy wielu osób udało się uniknąć dużych kosztów - mówi Dariusz Rutkowski. - Wszyscy mamy nadzieję, że diagnostyka okaże się pomyślna i lekarze znajdą ognisko padaczkowe i stwierdzą, że mogą operować Kajtka.
Komentarze