Reklama

Bobry niszczą "Naturę 2000"

15/12/2015 23:00
Członkowie Wspólnoty Gruntowej w Stężycy mają nie lada zmartwienie. Od wakacji nasiliła się "wycinka" drzew prowadzona przez bobry. - W ostatnich latach nie było to tak uciążliwe - mówi Jerzy Stępień, przewodniczący zarządu wspólnoty. - Jednak w tym roku to prawdziwa plaga - dodaje. Bobry wycięły ok. 350 młodych drzew posadzonych w tym roku na uroczysku Rybitwy nieopodal ul. Dolnej. Mimo, że wykarczowane i nowoobsadzone tereny zostały ogrodzone, to bobry grasują w najlepsze. - Robią podkopy pod ogrodzeniem i przez nie wyciągają drzewa na swoje siedliska - dodaje Mieczysław Łoń, skarbnik.

Ręce opadają

W tym roku na terenach "Natura 2000" zasadzono ponad 25 tys. drzew. W tym ogromnym przedsięwzięciu wzięło udział wielu uczniów z Zespołu Szkół w Stężycy. - Ręce opadają, kiedy patrzymy, jak ta praca idzie na marne - mówi Stępień. - Nie wspominam już o kosztach, jakie ponieśliśmy przy przygotowaniu terenu i ogrodzeniu - dodaje przewodniczący.

Jednak młode sadzonki to nie wszystko. Przy zbiorniku wodnym zostaje coraz mniej drzew. Te 30- 40-letnie również są łakomym kąskiem dla bobrów. Zwierzęta bowiem żywią się korą i łykiem, a jeśli mają taką potrzebę, to ścinają nawet takie o średnicy 50-70 cm.

Coraz bliżej "Nadwiślanki"

W pobliżu jeziorka Stężyckiego nieopodal wyjazdu ze Stężycy w kierunku Pawłowic również dochodzi do wycinki. Tam bobry oczyściły stary rów i pracują na całego. - Zaczęły ścinać nawet kilkunastoletnie dęby, a tych drzew nie mamy zbyt wiele - irytuje się Łoń. Na ściółce leśnej widać ślady, po których  zwierzęta podchodzą coraz bliżej "Nadwiślianki". Jeśli ich eksploracja terenu będzie iść dalej w tym kierunku, to niebawem położone drzewa mogą znaleźć się na drodze krajowej. - Miejmy nadzieję, że ktoś w końcu zareaguje i zrobi porządek z tymi szkodnikami - mówi z rezygnacją Stępień.

Co dalej z bobrami

Rozwiązanie jest jedno. Odstrzał odpowiedniej ilości sztuk osobników. Ponieważ bobry są pod ochroną, taką decyzję może wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie. - Do tej pory nie otrzymaliśmy wniosku na odstrzał bobrów na terenie gminy Stężyca - informuje Paweł Duklewski, rzecznik RDOŚ. - Jeśli wpłynie do nas takie pismo to w ciągu 30 dni możemy wydać decyzję - dodaje.

Inna sprawa to odszkodowanie. Aby się o nie starać, należy złożyć odpowiedni wniosek do Wydziału Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Rykach.

350

tyle młodych drzew wycięły bobry przez jesień
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fiona - niezalogowany 2016-10-07 06:51:13

    Powinno zmniejszyć się ilość nadwyżki tych zwierząt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    don pedroo - niezalogowany 2016-03-15 10:56:11

    Bobrów jest stanowczo za dużo. Robią niezły bałagan na rzekach, rowach i stawikach. Co jakiś czas są zalewane ląki. Powinno się zmniejszyć ich liczebność.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości