Reklama

"Nie sądziłam, że będę żyła tak długo"

15/03/2016 23:00
Urodzinowe przyjęcie odbyło się w niedzielę 6 marca w domu weselnym "Mila". Zorganizowali je najbliżsi. Na setne urodziny przybyli goście z różnych stron Polski, by złożyć najserdeczniejsze życzenia dostojnej jubilatce. Stulatka ze łzami w oczach dziękowała za pamięć.  - Ciesze się, że tu jestem. Dostałam mnóstwo prezentów. Jest tyle ludzi, że nie wiem na kogo patrzeć - mówi pani Feliksa. Pomimo upływu lat jest radosna i pogodna. Nadal ma dobrą pamięć. - Kiedy dzwonimy do babci, a ona rozmawia z moimi synami, zawsze ich rozpoznaje. Czasem tylko myli imiona - mówi Jacek Szaruga, wnuk.

- Mąż zmarł w 1945 roku. Byliśmy małżeństwem tylko 1,5 roku. Zostałam z dzieckiem, mamą i bratem - opowiada pani Szaruga. Przeżyła dwie wojny światowe. - Pamiętam, jak Niemcy wkroczyli do wsi. Uciekłam do lasu trzymając synka przy piersi. Nie znaleźli nas - mówi pani Feliksa. Jubilatka ma dwóch wnuków - Jacka i Pawła oraz  pięcioro prawnucząt. Seniorka pracowała w Spółdzielni Mieszkaniowej w Rykach.

Je zdrowo i bierze leki

Pani Feliksa mieszka sama. Nadal jest sprawna i dość samodzielna. Codziennie odwiedzają ją panie z opieki społecznej. - Pani Fela jest spokojną i miłą osobą. Można z nią porozmawiać o wszystkim. Rozsądnie podchodzi do życia i zna się na żartach. Jest dla nas jak babcia - mówi Anna Grążka, opiekun z Ośrodka Pomocy Społecznej w Rykach.

Stulatka uważa, że nie ma żadnej recepty na długowieczność. Przyznaje jednak,  że od dziecka odżywiała się tylko naturalną żywnością. - Sadziłam warzywa i owoce, miałam też zwierzęta hodowlane. Piłam dużo mleka i piję je do tej pory. Codziennie. Regularnie biorę też lekarstwa - dodaje solenizantka.

Droga Pani Felikso, "Twój Głos" razem z Czytelnikami życzy dużo zdrowia i spełnienia marzeń.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości