Reklama

"Często ból w klatce okazuje się katarem"

29/03/2016 23:00
Nieuzasadnione wezwania karetek w regionie stanowią ponad 50% wszystkich interwencji. Utyskiwania pacjentów na to, że karetka jedzie zbyt długo nie zawsze jest więc uzasadnione. Michał Pawlik z ryckiego pogotowia przyzwyczaił się do takich komentarzy. - Spotykam się z opiniami, że panowie z pogotowia pewnie musieli dopić kawę - mówi z uśmiechem. Ale żartów nie ma. W rzeczywistości wygląda to tak, że nie ma możliwości, aby wyjazd do wezwania opóźniała załoga. - Nasza praca jest sterowana przez niezależne Centrum Powiadamiania Ratunkowego oraz nadzorowana przez system teleinformatyczny GPS - mówi Pawlik.

Najczęstszą przyczyną "wydłużonego" czasu dojazdu jest fakt, że załoga karetki była po prostu zajęta. Często interweniując przy nieuzasadnionych wezwaniach. Gdy ratownicy zajmują się zwykłym bólem brzucha, ktoś naprawdę może potrzebować ich pomocy.

- Dostajemy mnóstwo wezwań do przypadków, w których pacjenci powinni radzić sobie sami. Notorycznie jeździmy do zwyczajnych bólów głowy, niestrawności, biegunek, gorączki czy niepokoju, z powodu gorszego samopoczucia. Przypadków, które rozwiązałoby zażycie leków z domowej apteczki, czy wizyta u lekarza rodzinnego lub izbie przyjęć - uważa Pawlik.

Ludzie kłamią do słuchawki

Ratownik opowiada, że pacjenci często nie mówią prawdy dyspozytorowi podając swoje objawy. Wszystko po to, żeby ten nie odmówi wysłania karetki. - I tak często ból w klatce okazuje się trzydniowym katarem, spakowaną torbą do szpitala i próbą ominięcia kolejek w przychodni - dodaje Pawlik

Jego kolega po fachu Grzegorz Gałka mówi, że nieuzasadnione wezwania zespołów ratownictwa medycznego są problemem w całej Polsce. Zespoły zostały stworzone po to, aby ratować ludzkie życie oraz działać w przypadku nagłego pogorszenia zdrowia. Gałka apeluje, żeby przed wybraniem numeru alarmowego zastanowić się, czy oby na pewno w tym przypadku nie wystarczy wizyta u lekarza rodzinnego. - Zdarzały się sytuacje, w których karetka zamiast ratować życie pacjenta z zawałem, zajmowała się "nagłym" bólem brzucha trwającym od dwóch tygodni, czy zawrotami głowy od miesiąca - opowiada Grzegorz Gałka.

 

Pogotowie należy wezwać w przypadku:

- utraty przytomności i braku oddechu

- bólu w klatce piersiowej

- nagłej, silnej duszność

- niedowładu, porażenia jednej połowy ciała lub bełkotliwej mowy

- nagłego, silnego bólu głowy

- nagłego, silnego bólu brzucha

- drgawek

- gwałtownej reakcji po ukąszeniu przez owada, np. osę

- wymiotów czarną, fusowatą treścią

- silnego krwotoku

- utraty przytomności
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości