Pojedynek Czarnych z Gabarytami był hitem pierwszej wiosennej kolejki 3 grupy B klasy. Ci kibice, którzy w przedświąteczną sobotę przyszli zobaczyć zmagania obu ekip nie mają czego żałować. Do ostatniego gwizdka sędziego mecz trzymał w napięciu, nie brakowało w nim emocji i wielu sytuacji podbramkowych. Z tego pojedynku walki zwycięsko wyszli piłkarze prowadzeni przez Leszka Rodaka, którzy ambicją oraz ilością stworzonych tzw. 100 % sytuacji podbramkowych przewyższali faworyzowanych rywali. W 55 minucie strzał Pawła Cienkowskiego z rzutu karnego obronił Piotr Stachurski. Dobitka Patryka Ochockiego była skuteczna. Sędzia jednak gola nie uznał bo jego zdaniem zawodnik Czarnych za wcześnie wbiegł w pole karne odnosząc korzyść z zajmowanej pozycji. W 60 minucie jedynego gola, który dał zwycięstwo Gabarytom zdobył Łukasz Pawlonka.
Naszpikowany zawodnikami z doświadczeniem czwartoligowym Czarni zawiedli. Leszek Lipiec, Michał Zdunek, Krzysztof Busz, Paweł Cienkowski oraz ich koledzy zespołu nie mogli uwierzyć w swoją porażkę. Załamany niekorzystnym wynikiem Radosław Kurowski, tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego powiedział do Michała Zdunka "Mija! Ale jaja..." I tak symbol świąt wielkanocnych stał się porażką dla Czarnych, a sukcesem Gabarytów.
Komentarze