Reklama

Rok temu odszedł ks. kan. Krzysztof Czyrka

"Poproś księży i wszystkie osoby, które będą na moim pogrzebie o modlitwę, aby o mnie nie zapomnieli". To jedne z ostatnich słów księdza Krzysztofa. Zmarł po ciężkiej chorobie 22 czerwca 2019 roku

W pierwszą rocznicę śmierci wierni modlili się za duszę zmarłego kapłana m.in. w ryckim kościele.

Ks. kan. Krzysztof Czyrka miał 61 lat. Proboszczem ryckiej parafii został 26 sierpnia 2009 roku. Od listopada 2018 r. przebywał w szpitalu. W trakcie leczenia wielokrotnie powracał do parafii. Walkę z nowotworem przegrał w sobotę 22 czerwca, na dzień przed 35. rocznicą święceń kapłańskich.

Odszedł nie cierpiąc

O ostatnich dniach życia ks. Czyrki mówił podczas pogrzebu ks. dr Jacek Rosa. 7 czerwca proboszcz trafił na salę intensywnej terapii. Ks. Jacek i ks. prałat Kazimierz Niemirka z parafii Miłosierdzia Bożego w Siedlcach, pojechali do ks. Czyrki z relikwiami św. Rity, patronki spraw trudnych i beznadziejnych. - Ks. Krzysztof z całej siły trzymał je w dłoni. Odmówił z nami modlitwy i nowennę - wspomina ks. Rosa.

Reklama

W piątek, dzień przed śmiercią, ks. Jacek spytał standardowo: "Jak się ksiądz dzisiaj czuje?". Ks. Krzysztof zrobił znak krzyża i powiedział: "Najpierw modlitwa". - Później kazał mi usiąść blisko siebie i poprosił o spowiedź. Po spowiedzi powiedział: "To co teraz ci powiem, chcę żebyś spisał i jutro, jak do mnie przyjedziesz, postaram się to własnoręcznie podpisać - mówił ks. Jacek, który otrzymał również od ks. kanonika wytyczne dotyczące uroczystości pogrzebowych. Kończąc powiedział: "Poproś księży i wszystkie osoby, które będą na moim pogrzebie o modlitwę, aby o mnie nie zapomnieli". Takie były jego ostatnie chwile życia. Odszedł nie cierpiąc, zasypiając w pełni świadomy - mówił ks. Rosa. Listu, który przygotował, ksiądz Czyrka nie zdążył podpisać. Zmarł w comiesięczne wspomnienie św. Rity. 

Ks. kan. Krzysztof Czyrka spoczął na cmentarz przy ul. Królewskiej w Rykach. Jego grób znajduje się przy wejściu do kaplicy.

Reklama

 

RAMKA

Duchowy Testament ks. kan. Krzysztofa Czyrki

Wyznaję wiarę w Boga Wszechmogącego. Uznaję Jezusa Chrystusa, jako mojego jedynego Pana i Zbawiciela, a św. Ritę, patronkę moich ostatnich dni choroby proszę, aby wstawiała się za mną u Boga. Całe moje cierpienie i chorobę ofiaruję w intencji diecezji, biskupów i moich parafian w Rykach.

Wszystko co robiłem przez moje kapłańskie życie, starałem się robić dla chwały Pana Boga i ku pożytkowi moich parafian i parafii, w których pracowałem. Proszę wszystkich ludzi o wybaczenie moich ułomności.

Reklama

 

 

Ks. kanonik Krzysztof Jan Czyrka (1958-2019) Urodził się 27 marca 1958 r. w miejscowości Korczówka w rodzinie rolników Jana i Janiny Czyrków. Po maturze złożył podanie o przyjęcie do Seminarium Duchownego w Siedlcach. Został przyjęty do grona alumnów. Półtora miesiąca po zgłoszeniu otrzymał wezwanie do odbycia służby wojskowej. Jako kleryk był w wojsku przez 2 lata. Po wojsku powrócił do seminarium. Po święceniach kapłańskich w 1984 roku z rąk bpa Jana Mazura rozpoczął posługę jako wikariusz w parafii w Łukowie, a później w Garwolinie, Białej Podlaskiej i Parczewie. Po 10 latach został mianowany proboszczem Dubeczna, a następnie Żeliszewa. Przed przyjściem do Ryk przez 6 lat był proboszczem w Wisznicach. Posługę w Rykach rozpoczął 26 sierpnia 2009 roku

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości