83-letni Roman Piątkowski, to najstarszy żyjący zawodnik, trener i działacz Miejskiego Klubu Sportowego Ruch w Rykach
W 1971 roku, będąc grającym trenerem, po raz pierwszy w historii klubu awansował do mazowieckiej A klasy. Działalność sportową zakończył w 1988 roku. Z okazji 70-lecia MKS Ryki został uhonorowany przez marszałka województwa lubelskiego Medalem Województwa Lubelskiego.
O historii powstania klubu w Rykach: od Plonu do Ruchu.
Piłkarskich tradycjach rodziny Piątkowskich.
Skąd się wzięła ksywa ,,Lufa"?
Jak AKowcy tworzyli pierwszą drużynę piłkarską w stolicy powiatu ?
Jakie sportowe rolę odgrywali w Rykach po wojnie: szklarz Edward Kuchnio i piekarz Janus?
O piłkarskich legendach Ryk: Linku, Synku i innych. A także jak kiedyś piłkarze docierali na mecze? Przeczytacie Państwo w artykule o Romanie Piątkowskim żywej legendzie klubu sportowego Ruch Ryki
Zapraszam do lektury. Mariusz Nastalski - autor tekstu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja nie mieszkam w Rykach od 54 lat.Ale Pamiętam Pana Romana jako zawodnika Ruchu Ryki. O ile pamiętam grał jako pomocnik lub napastnik ,na środku. Grał razem z nieżyjącym niestety bratem Marianem,nauczycielem WF w ryckiej podstawówce. Pamiętam też Skrzypców ("Lolki"?),Bajana,Bernarda Deleszkiewicza,Jurka Dobroczynśkiego-bramkarza,obrońcę Kazimierza Nędzę,ojca moich :koleżanki i kolegi z klasy Krysi i Waldka.W ruchu grał też inny kolega Rysiek Kostyra "Kistek".
Ja nie mieszkam w Rykach od 54 lat.Ale Pamiętam Pana Romana jako zawodnika Ruchu Ryki. O ile pamiętam grał jako pomocnik lub napastnik ,na środku. Grał razem z nieżyjącym niestety bratem Marianem,nauczycielem WF w ryckiej podstawówce. Pamiętam też Skrzypców ("Lolki"?),Bajana,Bernarda Deleszkiewicza,Jurka Dobroczynśkiego-bramkarza,obrońcę Kazimierza Nędzę,ojca moich :koleżanki i kolegi z klasy Krysi i Waldka.W ruchu grał też inny kolega Rysiek Kostyra "Kistek".