Henryk Sienkiewicz były piłkarz między innymi: Mazowsza Stężyca i Czarnych Dęblin ostatnimi laty stał się inicjatorem spotkań kolegów z boiska, byłych zawodników m.in. wyżej wymienionych klubów. Na jego ostatnie zaproszenie do Ryk, gdzie mieszka popularny Henio, przyjechało jedenastu przyjaciół z boiska.
Bardzo dziękuję mojej żonie Bożenie i córce Ewie za przygotowanie nam poczęstunku - mówi Henryk Sienkieiwcz - Nie będę ukrywał, że z niektórymi kolegami widuję się przy okazji meczów Ruchu Ryki, Mazowsza Stężyca, Czarnych Dęblin i Amatora Leopoldów/Rososz. Wtedy zawsze wymieniamy się spostrzeżeniami na temat gry wspomnianych drużyn. Zamieniamy też kilka słów o tym co u nas słychać.
Co do spotkań przy stole to moje serce już na myśl o spotkaniu z kolegami zawsze się raduje. Kiedy już do niego dojdzie jestem bardzo szczęśliwy. Dyskusje przy obiedzie, to głównie wspomnienia o starych dobrych czasach. Nigdy nie brakuje nam tematów i słów. Zawsze przypominamy sobie jakieś nowe stare historie. Wspominamy tych, których już nie ma, oglądamy zdjęcia. To są bardzo miłe chwile.
Reklama
Uczestnikami obiadu u Henia byli: Krzysztof Czapski, Andrzej Utnicki, Mirosław Mańkowski, Mirosław Czapski, Ryszard Filipek, Krzysztof Sochacki, Henryk Sobiechowski, Ryszard Fal, Tomasz Gugała, Stanisław Oleksy, Henryk Sienkiewicz. Wszyscy to byli zawodnicy Mazowsza Stężyca popularnie zwanymi Rosołami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze