Reklama

„Ruch Ryki to mój klub”. Wzruszające pożegnanie trenera Sebastiana Kozdrója

Sebastian Kozdrój pożegnał się z funkcją trenera seniorów MKS Ruch Ryki wzruszającym wpisem do kibiców, zawodników i działaczy klubu. Szkoleniowiec, który przez ponad sześć lat budował drużynę od zera, zdradził też kulisy swojej decyzji – tę podjął już w marcu.

„Potrzebuję odpocząć od piłki”

Decyzja o odejściu nie była spontaniczna. Jak przyznał sam trener, poinformował o niej prezes Elżbietę Kuchnio już w marcu – na trzy miesiące przed końcem sezonu. Powodem jest zmęczenie: „Potrzebuję odpocząć od piłki, bo jest to praca, która mocno eksploatuje trenera” – napisał Sebastian Kozdrój na profilu MKS Ruch Ryki.

Siedem sezonów na ławce trenerskiej seniorów, 210 meczów, praca z wychowankami i w końcu historyczny awans do IV ligi – to bilans, który mówi sam za siebie. Teraz szkoleniowiec potrzebuje czasu dla siebie.

Reklama

Podziękowania dla ludzi, którzy tworzyli klub

W swoim wpisie Sebastian Kozdrój podziękował kolejno wszystkim, z którymi przez lata współpracował. Zarządowi na czele z prezes Elżbietą Kuchnio – za wspólne postawienie na wychowanków i stworzenie drużyny, której – jak napisał – „zazdrości nam całe województwo”. Kierownikowi Ryszardowi Kostyrze – za wsparcie i dobre słowo w trudnych momentach. Robertowi Gałązce oraz Ireneuszowi Szlendakowi – za to, że „mimo wielu ekstremalnych emocji, zawsze graliśmy do jednej bramki”.

Osobne podziękowania trafiły do kibiców, którzy towarzyszyli drużynie niezależnie od wyników. Jednak najcieplejsze słowa zarezerwował dla zawodników: „Panowie, dziękuję za Wasze oddanie Klubowi, za serce i za zaufanie, jakim mnie obdarzyliście. Dziś odchodzę, ale nadal wierzę, że możecie robić Wielkie Rzeczy. Pamiętajcie, że naszą siłą jest Zespół.”

Reklama

Wychowanek, który nigdy naprawdę nie odszedł

Sebastian Kozdrój związany jest z Ruchem Ryki od dziecka. Jako zawodnik zadebiutował w seniorskiej drużynie prawdopodobnie 25 sierpnia 1996 roku i przez kolejne lata był jedną z kluczowych postaci na ryckich boiskach. Po zawieszeniu butów na kołku naturalnie przeszedł do pracy szkoleniowej – najpierw z juniorami Ruchu, potem z seniorami Żyrzyniaka Żyrzyn, a od maja 2019 roku z pierwszym zespołem macierzystego klubu.

Swój list zakończył krótko i bez zbędnego patosu: „Do zobaczenia”.

Reklama

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/06/2026 20:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości