Nie 12 a 16 złotych od osoby na miesiąc będą teraz płacić mieszkańcy gminy Ryki za wywóz śmieci
Ostateczną decyzję w sprawie podwyżki radni podejmą na dzisiejszej sesji, ale projekt uchwały został pozytywnie zaopiniowany podczas prac komisji.
Coraz wyższe koszty odbioru odpadów na wysypisku w Puławach i coraz więcej śmieci "produkowanych" przez mieszkańców, to główne powody wyższych cen. - Jeśli tendencja się utrzyma, to w tym roku wywieziemy z gminy o 600 ton więcej odpadów w porównaniu do roku ubiegłego - mówi burmistrz Jarosław Żaczek. - Podwyżka jest nieunikniona - dodaje.
Obecna stawka 12 zł nie pokrywa wydatków związanych z prowadzeniem gospodarki odpadami. O ile odbiór i wywóz śmieci od mieszkańców oraz prowadzenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) realizowane przez gminną spółkę PGKiM są "pod kontrolą" i nie rosną tak drastycznie, o tyle cena przyjęcia śmieci w Zakładzie Usług Komunalnych w Puławach rośnie znacznie. Odpady zmieszane od 2017 roku wzrosły ponad dwukrotnie z 250 zł do 580 zł za tonę, szkło 6-krotnie, a za plastik i metal, które kosztowały 10 zł, teraz trzeba zapłacić 250 zł za tonę. Z kolei przyjęcie tony papieru kosztowało 7,5 zł, a teraz 115 zł.
- Ustawa mówi, że wpływy muszą równać się wydatkom. W tym momencie, żeby nam się to zbilansowało, stawka powinna wynosić 19,85 zł za osobę - mówi Sylwia Sieraj, kierownik referatu ds. gospodarki odpadami Urzędu Miejskiego w Rykach. Jeżeli się nie bilansuje, to oznacza, że gmina dokłada z budżetu do gospodarki śmieciowej. W ubiegłym roku 131 tys. zł.
- Nie chcemy tak mocno obciążać mieszkańców, dlatego zaproponowaliśmy podwyżkę do 16 zł za osobę, a nie 20 zł. To oznacza, że gmina nadal będzie dokładać ok. 130 tys. zł rocznie do gospodarki odpadami - informuje burmistrz Ryk. Twierdzi, że nawet po takiej podwyżce stawka w gminie Ryki będzie niższa od stawek w innych gminach miejskich i niektórych wiejskich.
Inny problem, to uczciwość ludzi. Gdyby wszyscy sumiennie płacili za śmieci, stawki mogłyby być niższe. W systemie "brakuje" około 3,5 tysiąca osób. Z deklaracji wynika, że obecnie w gminie śmieci produkuje 17.111 osób. - Testem była akcja rozdawania przez gminę maseczek dla każdego mieszkańca. Okazało się, że wiele gospodarstw żądało od nas więcej maseczek niż wynikało to z tego, ile osób tam mieszka według złożonych "deklaracji śmieciowych" - oznajmia burmistrz. - Są sytuacje, gdzie ktoś się uczy poza gminą Ryki, studiuje, ale są też przypadki, w których z innych powodów nie są w deklaracjach zgłaszane wszystkie osoby, które faktycznie mieszkają w danym miejscu - zaznacza burmistrz Żaczek. Są też przypadki, gdzie w ogóle nie ma złożonych deklaracji. Stąd jeden z pomysłów zmiany sposobu naliczania opłat nie od osoby, ale od ilości zużywanej wody. Zdaniem burmistrza byłby to sposób bardziej sprawiedliwy. - Jest też pomysł, żeby szukać innych, tańszych odbiorców na odpady segregowane niż instalacja w Puławach, ale nie jest to wcale łatwe - rozkłada ręce burmistrz Ryk. Pociesza, że rosnące ceny za śmieci, to nie tylko problem Ryk, ale całej Polski.
Większe wydatki niż wpływy
Gospodarka odpadami w ubiegłym roku kosztowała gminę ponad 2,1 mln zł. Tymczasem wpływy od mieszkańców do budżetu wyniosły 2 mln zł. Na koniec roku zadłużenie mieszkańców z tytułu nie opłacania rachunków za śmieci wyniosło ponad 236 tys. zł.
180,5 kg
śmieci wyprodukował średnio każdy mieszkaniec gminy Ryki w 2019 rok
Tak się zmieniała cena śmieci
czerwiec 2013 - 8 zł
kwiecień 2016 - 9 zł
wrzesień 2019 - 12 zł
październik 2020 - 16 zł
Koszty poniesione przez gminę w 2019r.
1 mln zł odbiór i transport odpadów
0,9 mln zł zagospodarowanie odpadów
54 tys. zł utrzymanie PSZOK
167 tys. zł obsługa systemu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko nieliczni radni o coś pytają. Reszta zgodnie podnosi rączki i opłaty ponosząc współodpowiedzialność razem z burmistrzem, jego zastępcą i prezesem pgkim.
Bo przynajmniej chodzą na komisje a nie robią cyrk przed kamerami
Za poprzedniej władzy złotówka podwyżki przez kadencję. Ten rząd i burmistrz nie patyczkują się, już siedem złotych podwyżki. Na tym podobno nie koniec. Rząd, burmistrz i rada do wymiany !!!
Dokladnie zmienic to nieudolne towarzystwo
A mnie was osiolki ryckie nie szkoda....Jaka sobie wladze wybraliscie taka macie....Ta wladza zrobila sobie kpine nawet z wirusa, kiedy inne rzady wspomagaly swoich obywateli, kiedy tracili prace i biznesy w okresie kwarantanny to rzad polski jedynie myslal jak na wszystkim zarobi (a tylko tracil kase na bezsensowne zakupy nieistniejacego sprzetu, czy maseczek ktore raczej do podcierania 4 liter sie nadawaly itd) Na dodatek zeby utrzymac Pana Dlugopisa u wladzy zart sobie zrobil z pandemi, oplacail emerytow i ich wozil autokarami po Polsce na wiece wyborcze Adrianka narazajac ich zycie za cene obiadku w restauracji i paru groszy byle tylko glosno krzyczeli i trzymali transparenty. A kiedy co madrzejsi zaczeli protestowac, ze jak to na wiece mozna i bez masek a juz na rodzinne spotkanie to nie -to pozwolili na wesela, komunie, dozynki zeby wladza mogla zrobic igrzyska dla swojego tempego ludu. I co , jest jak jest.... Dziwic sie ludziom ze przestali wierzyc wladzy -sami sobie na to zasluzyli. Opozycja nie wykonczy PISu ta partie wikonczy COVID....
Tylko nieliczni radni o coś pytają. Reszta zgodnie podnosi rączki i opłaty ponosząc współodpowiedzialność razem z burmistrzem, jego zastępcą i prezesem pgkim.
Bo przynajmniej chodzą na komisje a nie robią cyrk przed kamerami
Za poprzedniej władzy złotówka podwyżki przez kadencję. Ten rząd i burmistrz nie patyczkują się, już siedem złotych podwyżki. Na tym podobno nie koniec. Rząd, burmistrz i rada do wymiany !!!