Witold Mikołajczuk jest bardzo dobrze znany ryckiej publiczności. Witek Muzyk Ulicy trzykrotnie wystąpił na scenie Kwadratu Artystycznego. 3 sierpnia, dokładnie 2 lata od pierwszego koncertu w Rykach, zagrał na największym festiwalu na świecie - 25. Pol`and`Rock Festival w Kostrzynie
Masz marzenia związane z muzyką?
Nie zastanawiam się nad tym. Nie doceniają mnie radio i telewizja. Robię to, co lubię. Jest mi dobrze. Jednak mam żal. Czuję niewykorzystany potencjał. Widzę na moich koncertach starych i młodych. Każdy odnajduje coś dla siebie i wszyscy potrafią się odnaleźć w mojej muzyce. Mam żal do dziennikarzy.
Już kilkukrotnie robiłem z Tobą wywiady...
Wyobraź sobie, że jesteś pierwszym dziennikarzem, który dzwoni przed Woodstockiem. Patronami medialnymi wydarzenia są stacje radiowe. Powinny puszczać kawałki muzyków, którzy pojawią się na scenie. I co? I nic! Mam milionowe wejścia na YouTube. To trochę za mało. Porównuję to z Robertem Lewandowskim, który siedzi na ławce. Nie ma z niego pożytku. Tak samo jest ze mną.
Smutne...
Bardzo. Czuję się jak idiota. Tak jest traktowany polski muzyk, który śpiewa o dzieciach, matkach, ojcach, pieniądzach, życiu. Jestem przykładem człowieka, który obronił swoją pasję, sprzeciwił się systemowi, który narzuca niewolniczy tryb życia. Kiedyś ktoś powiedział, że jesteśmy w d... To nic. Najgorzej, że my zaczynamy się w tej d... urządzać. Pokazuję, że jesteśmy w stanie żyć inaczej.
Cały wywiad z Witoldem Mikołajczukiem w papierowym wydaniu "Twojego Głosu".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze