Kwota, jaką oferuje, to 11 mln złotych.
Wszystko po to, by m.in. zmniejszyć zadłużenie Wyspy Wisła. Czy Wspólnota Gruntowa wyrazi na to zgodę? Dowiemy się w najbliższą niedzielę na walnym zebraniu. Do tematu powrócimy, a póki co zachęcamy do przeczytania artykułu o planach Jarosława Ptaszka co do przyszłości stężyckiego kompleksu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co się dzieje z kultura i dobrym wychowaniem u ludzi...Przychodzi sobie dwóch kolesi w szortach na jakieś oficjalne spotkanie, rozsiada się jak pod budka z piwem, szkoda ze jeszcze sie nie położyli bo przecież dla nich to spotkanie piknikowe.....
dzien dobry
niech cieszą się w Stęzycy ,że w ogóle chce ktoś przyjsc na jakieś spotkanie bo w innych miejscowosciach wiekszosc ma w puu spotkania i zebrania itp (szorty spodenki mały szczegół czasy sie zmieniają kiedys kobit nie mogły głosowac chodzic w spodniach ..itd.........)
Ten młody człowiek w szortach to syn Pana Jarosława i zaraz będzie wspolwlascicielem Wyspy Wisła :)
pytanie?! wiec dobzre,że Ptaszek kupi wyspe wisła czy nie dobrze ??? pyta laik piszcie
Jedynym, sensownym i atrakcyjnym finansoworozwiazaniem jest zakup kompleksu przez Państwa Ptaszków. Kompleks jest ogromny i ciężko go utrzymać zwłaszcza bez jakiejkolwiek bazy noclegowej. Lepiej żeby to niszczało niż ma ktoś to kupić kto ma pieniądze ?? Dodatkowe podatki do gminy i wspólnoty gruntowej ?? Nie rozumiem tej niechęci tzn rozumiem tylko pojąć nie mogę tej zazdrości i zawiści... oby ktoś w końcu zmądrzał
A ja myślę, że komentujący powinni najpierw zapoznać się całościowo z sytuacją i historią tej inwestycji oraz dziwnymi sytuacjami wokół iej. Kilka lat temu pan Ptaszek lobbował o czarował mieszkańców, żeby ten obiekt wybudować -miał przynosić niesamowite zyski i przechwytywać turystów jadą ych do Kazimierza. Wybudowany głównie za pieniądze Wspólnoty gruntowej i pieniądze z UE. Niestety obiekt od początku nie przynosił dochodu. Warto dodać, że od samego początku obiekt był zarządzany mnirj lub bardziej pośrednio przez rodzinę Ptaszków, z ramienua właścieciala, czyli Towarzystwa Przyjaciół Stężycy, w którym p. Ptaszek jest prezesem z resztą. Obiekt doprowadzony do długów, p. Ptaszek i jego rodzina chce teraz wykupić za 11mln, choć wielokrotnie w internecie sam chwalił się, że jest warty 20mln. Msm nadzieję, że obie strony mają jakiś niezależnych prawników, którzy przeanalizowali propozycję tej transakcji, bo trochę to wszytko dziwne. Sorry. Fajnie byłoby, żeby to faktycznie było korzystne i dla Wspólnoty gruntowej i dla mieszkańców Stężycy. Oby...
to ja chce tam pracować jak kupi Ptaszek i za dobre wynagrodzenie
Ależ możesz, przecież on i jego rodzina tym zawiadują ;P
Warty może i jest, ale głównie to cena terenów na których jest wyspa Wisła. Bo tak naprawdę to tam nic nie ma zachęcającego do przybycia. Fajne ciche miejsce na spacer i wszystko w temacie. A restauracja tam będąca nie ma co się oszukiwać szału nie ma.
A zatem wychodzi na to, że budowa hotelu też nic tu chyba nie zmieni, jeśli chodzi o atrakcyjność obiektu. Z resztą, z tego co wiem, konkurencyjne sale weselne w okolicy są zarezerwowane na 2 lata do przodu, a też nie mają hoteli. Faktycznie dziwna akcja. No ciekawe o co tu chodzi w tym dealu???
ja Ptaszkowi radziłbym gdzie indziej zainwestować (pozbyc sie miłosci do małej ojczyzny)i trzeźwo zainwestować kase np w moim miejscu ulubionym gdzie zieleń mini wąwozy ,woda "ala" Kazik, chyba ,że ma plan na wyspa w. połaczony ze swoimi kontaktami biznesowymi i popularnością ,ze ludzie sami będą walic oknami itd.
A al Ksizk, nieźle :) W biznesie, to raczej nie ma sentymentów, szczególnie, jak w grę wchodzą większe pieniądze. A te krótkie terminy na decyzję w sprawie oferty też chyba to potwierdzają
Przypuszczam, że Pan Ptaszek miał taki plan od początku. Cieszę się jednak, że ten obiekt powstał i jeśli jako biznesmen, będzie gospodarował nim w rentowny sposób i z korzyścią dla społeczeństwa to jestem jak najbardziej za.
Też jestem zdania ,że powinien kupić to pan Ptaszek. Gdy będzie to jego własnością, to zrobi wszystko by to prosperowało z korzyścią dla niego i dla nas,mieszkańców Stężycy,pod warunkiem że nie zagrodzi wszystkiego i nie zrobi np wejścia na plaże,na ścieżki rowerowe za opłatą.Tylko wydaje mi sie,że cena za jaką chce wykupić "Wyspę Wisłę"jest zdecydowanie zaniżona,biorąc pod uwagę ,że zadłużenie powstało za jego rządów.
"Przypuszczam, że Pan Ptaszek miał taki plan od początku" - oj, to chyba nie za dobrze o tym panu świadczy. To jak jest w końcu to z tym zadłużeniem obiektu i kupnem? Uważa pan, że zaplanowane?
Skoro jednym z tych piknikowiczów jest syn p.Ptaszka to tylko potwierdza sie teoria że za pieniądzem nie idzie kultura osobista i obycie towarzyskie
Byłem na tym spotkaniu i dziwię się ludziom, że wytrzymali w tym skwarze tyle godzin. Spotkanie nie niczego nie wniosło. Żadna decyzja nie została podjęta. Ludzie wylewali swoje żale ale żadnych pomysłów na rozwiązanie problemu.
Czyli aby zostać człowiekiem kultury wystarczy założyć spodnie w kant ? )
Dobrze, że chłopak przynajmniej przychodzi, pomaga i chce robić coś dla lokalnej społeczności.
Wnioskując z mowy ciała tych "shortowców" to chyba byli tam za kare....Znudzeni, nie zainteresowani, gotowi do drzemki - nie widzę tam u nich postawy która sugerowałaby entuzjazm, zainteresowanie albo zaangażowanie w tematykę. A to rozluźnienie obyczajów to jedynie okazywanie braku szacunku do zasad przyzwoitości.
dajcie se spokój to w czym kto chodzi - jest wolnosc ,ksiądz tez powinien być swięty a nie jest , do teatrów juz 80% chodzi jak chce , swiat sie zmienia dlatego jest taki mądry i fajny a nie ciemnogród
ten Pan w szortach ma firme najwiekszą w europie i zrobił to w szortach a my????
Wyspa Wisła piękne urocze miejsce.Jednak ta cała historia z zadłużeniem jej ciekawą sprawa...nic prostszego Pan prezes J.Ptaszek wychodzi na to że celowo doprowadził do zadłużenia aby teraz wykupić za pół darmo...skoro jest nie rentowna nie przynosi zysków to po co mu to ??to raczej człowiek biznesu jest...były wysokie ceny za wykwintne dania nie stety nie dla mieszkańców pobliskich miejscowości ani stezycy...tylko dla bogatych ludzi.zapewne jak wykupi się okaże że jednak da się zarabiać i będzie wszystko funkcjonowało jak powinno.zapewne już taki był cel od początku...Ale pewne jest jedno że sobą nie zabierze...
Najbardziej niepokojące jest to, że jest duże ryzyko, że mieszkańcy mogą stracić dostęp do tego pięknego miejsca. Nie oszukujmy się, nikt nie pozwala na korzystanie ze swojej własności prywatnej od tak. Natomiast z własnością prywatną można zrobić wszystko - zakazać wstępu, zburzyć, sprzedać... Jeśli zostanie sprzedane przez Wpólnotę na szybko, tak jak jest to proponowane, to będzie to zrobione w sposób nieracjonalny, bez dokładnego sprawdzenia oferty, stanu inwestycji i tego jak Wyspa funkcjonuje biznesowo. Może się okazać, że Wspólnota nie będzie mieć ani terenu, ani pieniędzy jak już spłaci kredyty Towarzystwa Wspólnoty i prezesującego tam p. Ptaszka za tę inwestycję. Natomiast mieszkańcy mogą mieć piękny teren, na który mogą nie mieć wstępu, albo równie dobrze może być tam później wszystko - od pola golfowego, wesołego miasteczka po osiedle prywatnych domów. Jak już raz się coś sprzeda to na dobre, a właściciel może ze swoją własnością zrobić wszystko, a przy dużych pieniądzach, sentymenty odchodzą zazwyczaj w dal. Warto to wszystko dobrze przemyśleć, sprawdzić, wycenić i dopiero wtedy podjąć najlepszą decyzję.
zgadza się musi to Stężyca przemyśleć , gmina zabezpieczyć sie jakoś planami urb. jak jest priv wtedy juz po zamiatane
Pamietam radość Pana Ptaszka gdy otrzymalismy dotacje na te inwestycje..Cieszył i dzielił się ta informacja z każdym kogo spotkał.Uważam że jest biznesmenem" z głowa na karku "ale też wiadomo, musi dbać o własne interesy a to nie zawsze idzie w parze z oczekiwaniami ludzi.Wyspa Wisła piękny obiekt ,może mało wiem na jej temat ale moim zdaniem zamiast inwestować w menegerów za bajońskie sumy, którzy wpędzali obiekt w coraz to wieksze długi. Warto było od samego początku poprowadzić trochę skromniej
(przyziemniej) i mysleć o zapleczu hotelowym.Ale może sie myle w tej ocenie.Na obecną chwile jak na to patrzę i słucham to moje zdanie jest takie.Oczywiście dobrze przeanalizować i zabezpieczyć sprzedaż, tak jak napisał mój przedmówca.Ale jak najbardziej sprzedać!Pan Ptaszek zrobi z tego obiekt biznesowy .Wystarczy ze będą dobrze przystosowane sale wykładowe, SPA i zaczną przyjerzdzać grupy na szkolenia ,lepszego miejsca w okolicy nie ma na taki biznes.I nie trzeba wiele, bo Oni z reguły nie wychodzą poza teren .a jesli nawet to tu jest wystarczająco miejsca dla nich i dla nas.Obiekt będzie cały czas pracował.Prosęe rozejrzeć się po małych miejscowościach,wsiach wokół nas, gdzie powstały takie obiekty...Społeczenstwo nic nie ucierpiało(czasem są dni gdy obiekt jest zamknięty ale to chyba nie jest problem ) .Nie chciałabym by wycięto Stężycę bezsensownie dla spłaty długów.Nie chciałabym by kolejni dzierżawcy rozłupili to co zostało doszczętnie:(A co do stroju na zebraniu.Co tu jest nie tak..idziesz na zebranie zabrac głos (masz na to prawo)a Oni czepiaja się co masz na podwórku albo jakie buty założyłeś.Skupcie się Panstwo na sprawie .Co będzie gdy nie kupi tego Pan Ptaszek??Ktoś inny to zrobi.Lepiej swój po ktorym już wiesz czego sie spodziewać,niż po nieznajomym który nie będzie miał żadnych sentymentów.Albo miał mało kasy i będzie sprzedawał to co kupił na działeczki i wtedy zrobi sie bajzel...Oczywiscie moge sie mylić ale moje zdanie jest takie.Pozdrawiam i ufam że zapadnie dla Nas wszystkich najtrafniejsza decyzja.
Czyli z tego wynika, że właściwie ten Ptaszek sprzedaje sam sobie, bo.jest prezesem tej wspólnoty i potencjalnym.kupcem. Trochę to wygląda jak jakaś kreatywna księgowość. Nie wiem czy to jest do końca zgodne z prawem, w jażdym razie wygląda to na jakieś kombinacje, jak u Owsiaka, który sam siebie zatrudnił w swojej fundacji i sam sobie płacił.
komentarz \'mari" ma dużo mądrych treści, Stęzyca ma orzech teraz do rozstrzygnięcia czy zaufac Panu Ptaszkowi ??? czy kocha swoją małą ojczyzne naprawdę i połaczy swoje priv biznesowe interesy z interesami miejscowości ,
Nie rozumiem. Pan Ptaszek w lipcu złożył ofertę zakupu budynku restauracji i chyba około 15% powierzchni kompleksu Wyspa Wisla. Plaza, jezioro i większość terenu miała zostać w rękach Wspólnoty. Oferta miała być ważna do końca sierpnia. Przez cały lipiec i sierpień Wspolnota kilka razy probowala się zebrać lecz nie dala rady. Na spotkaniu 1 września p.Ptaszek oznajmił, że ma jakiś inny lepszy interes na oku i oferta jest już nieaktualna. Potem 11 września pojawia sie artykul informujący o tym, że p.Ptaszek chce kupic Wyspę. Wczoraj na zebraniu dwukrotnie powiedział, że nie jest już zainteresowany budową hotelu, oferta wygasła i wyspy kupowac nie zamierza. To jak to jest? Uwazam, ze dobrze zrobi, jeśli sobie odpuści, bo do końca życia słuchałby teorii spiskowych o tym, jakto się uwłaszczył na majątku „państwowym”.
Tak się składa, że wczoraj na zebraniu padło po raz kololejny kilka ciekawych informacji - odnośnie kwoty należnej do spłaty, info, że sprzedaż może tak naprawdę wpędzić Wspólnotę w jeszcze większe długi i większe problemy. A to po raz kolejny jakoś tak jest sprzeczne z tym jak przedstawiał to p. Ptaszek. Jeśli jest się lokalnym dobroczyńcą, to robi się wszystko, żeby działać bez szkody dla lokalnej społeczności, a tutaj - no nie wiem. Napewno, nie opowiada się nieprawdy jak się okazuje po wczorajszym zebraniu, daje drugiej stronie czas na spokojne sprawdzenie oferty, inwesycji, nie daje się tak krótkich terminów i nie ciśnie ludzi, że już, że teraz, kiedy nawet nie mieli możliwości zapoznania się z ofertą, problemami obiektu. Daje się czas. W przeciwnym razie to zwykła chłodna biznesowa kalkulacja. Trudno powiedzieć, dlaczego pan inwestor się wycofał. Może faktycznie pojawił się inny biznes, może za bardzo zaczęło się o tym mówić niewygodnie, a może z innych powodów. Gdyby był prawdziwym dobroczyńcą, zrobiłby to jak należy bez jakiegoś ściemniania ludziom.
no pewnie byłoby takie ryzyko teorii spiskowych,że zarobił itp ale to ryzyko biznesowe .Druga strona mogła też transparentnie to sprzedać , wiec jaka jest teraz sytuacja WWisła? ktoś zna
W tek sprawie nie wszystko było i jest transparentne, ja wyraził się jeden z komentujących. W tym problem i stąd obawy tak dużej ilości osób. Gdyby było od początku nie było by tematu i być może rzeczywiście zostałoby to sprzedane. Czy teorie spiskowe? Może. Ale są też jakieś fakty, które też mówią same za siebie. Dlatego dużo ludzi ma wątpliwości
Co się dzieje z kultura i dobrym wychowaniem u ludzi...Przychodzi sobie dwóch kolesi w szortach na jakieś oficjalne spotkanie, rozsiada się jak pod budka z piwem, szkoda ze jeszcze sie nie położyli bo przecież dla nich to spotkanie piknikowe.....
dzien dobry
niech cieszą się w Stęzycy ,że w ogóle chce ktoś przyjsc na jakieś spotkanie bo w innych miejscowosciach wiekszosc ma w puu spotkania i zebrania itp (szorty spodenki mały szczegół czasy sie zmieniają kiedys kobit nie mogły głosowac chodzic w spodniach ..itd.........)
Ten młody człowiek w szortach to syn Pana Jarosława i zaraz będzie wspolwlascicielem Wyspy Wisła :)