Kilkudziesięciu wykonawców, ponad 20 kolęd i pastorałek. W Leopoldowie koncertowo kończy okres Świąt Bożego Narodzenia
Według tradycji chrześcijańskiej autorem pierwszej kolędy był św. Franciszek z Asyżu i była ona śpiewana w zorganizowanej przez niego szopce. Ale najsłynniejszą kolędą jest bez wątpienia "Cicha noc", którą przetłumaczono na ponad 300 języków i dialektów. Magia tej kolędy nie ustaje od ponad 200 lat. Nie mogło jej zabraknąć podczas dzisiejszego wieczornego koncertu kolęd i pastorałek. Wierni z parafii Leopoldów spotkali się w kościele, by jeszcze raz, prawdopodobnie ostatni podczas tegorocznego okresu świątecznego wspólnie kolędować. Spotkali się, by poprzez śpiew, słuchanie kolęd przedłużyć radość Świąt Bożego Narodzenia i jeszcze raz uwielbić narodzonego Jezusa. W najbliższą środę, zgodnie z polską tradycją w kościołach ustaje śpiew kolę. Znów będzie można je usłyszeć 24 grudnia.
Dziś na scenie zaprezentowało się kilkudziesięciu lokalnych wykonawców. Występy rozpoczął zespół "Pelagia", a po nich "Karczmiska". Kolędę "Była noc, ciemna noc" zaprezentował 7-letni Antoni Piszczek z Leopoldowa. Młodych wykonawców nie zabrakło również podczas kolejnego występu, bo wspólnie z zespołem "Rososzanki" wystąpiły uczennice ze szkoły w Rososzy. Justyna i Magdalena w duecie zaprezentowały pastorałkę "Bóg narodził się" oraz kolędę "O gwiazdo Betlejemska". Publiczność również nie siedziała bezczynnie. Zadbał o to organista Dariusz Kowalski, który między występami zachęcał przybyłych do śpiewania znanych kolęd. Pan Dariusz poprowadził również występ prowadzonego przez siebie chóru parafialnego. Jako ostatni na scenie, zaprezentowali się członkowie rodzin Parzyszków i Kamińskich, którzy stworzyli zespół "PiK". Na finał wszyscy wykonawcy wspólnie zaśpiewali kolędę "Bóg się rodzi". Ksiądz proboszcz dedykował ją wszystkim chorym i cierpiącym oraz tym, którzy ze względu na kwarantannę, czy izolację nie mogli przyjść dzisiaj do świątyni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze