Reklama

Tomasz Cieślak z Centrum Szkolenia Inżynieryjno-Lotniczego: "Żołnierzem jestem nie tylko na służbie"

Oddawał jedzenie dzieciom w Iraku i transportował rannych do szpitali. Poza służbą ratował ludzkie życie.

Sierżant Tomasz Cieślak z dęblińskiej jednostki opowiada o swojej pracy i o państwowym odznaczeniu, które otrzymał od prezydenta Andrzeja Dudy. - Jestem dumny, że podczas służby mogę pomagać ludziom i robić wiele ciekawych rzeczy - mówi żołnierz. Tomasz Cieślak pochodzi z Zalesia (gmina Ryki). Tam się wychował. - Często z kolegami bawiliśmy się w wojaków, budowaliśmy bunkry, fortyfikacje i udawaliśmy, że strzelamy z karabinów - wspomina pan Tomasz. Jak przyznaje, oprócz zabawy było mnóstwo ciężkiej pracy. - Dzięki temu nauczyłem się, że w życiu nic nie przychodzi łatwo i na wszystko trzeba zapracować. To przydaje się w wojsku, gdzie trzeba być sprawnym i zawsze w gotowości - zauważa.

Zawodowym żołnierzem jest od 20 lat. Służbę rozpoczął w 1 Pułku Drogowo - Mostowym, gdzie był m.in. saperem. Potem ukończył szkołę podoficerską we Wrocławiu. Od 4 lat pracuje w Centrum Szkolenia Inżynieryjno - Lotniczego w Dęblinie. - Do moich obowiązków należy m.in. przygotowanie sprzętu szkoleniowego ubezpieczenia lotów, na których szkolą się adepci z różnych jednostek w Polsce. Lubię swoją pracę, bo każdy dzień przynosi nowe wyzwania, z którymi muszę się zmierzyć.

Reklama

 

Rozmowę Magdaleny Grzelak z odznaczonym przez prezydenta RP żołnierzem przeczytacie w najnowszym numerze "Twojego Głosu". Zapraszamy do lektury. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości