Po wakacyjnej przerwie uczniowie wrócili do szkół. Stacjonarna nauka będzie prowadzona na zasadach sprzed pandemii, z zachowaniem określonego reżimu sanitarnego
Jedną ze szkół, którą odwiedził Dariusz Szczygielski, starosta rycki jest Zespół Szkół Zawodowych nr 2 w Rykach. Podczas uroczystości starosta wręczył nominację dyrektorską mgr inż. Ryszardowi Rozborskiemu, dyplom uzyskania tytułu nauczyciela mianowanego mgr Ilonie Lisieckiej oraz stypendia starosty najlepszym uczniom Budowlanki. - Ciesze się, że możecie zacząć naukę w formie stacjonarnej - mówił Dariusz Szczygielski.
Wrażeniami po powrocie do szkoły podzielili się uczniowie klasy I Technikum Ekonomicznego.
Klaudia Ziemianek: Cieszę się, że mogę wrócić do szkoły. W końcu będziemy mogli spotkać się z koleżankami i kolegami. No i oczywiście nauczycielami. Brakowało mi kontaktu bezpośredniego z osobami.
Karolina Lisińska: Przed oficjalnym rozpoczęciem roku szkolnego spotkaliśmy się w nowej klasie. Było to z inicjatywy Julki Bryzek. Stworzyliśmy grupę na mesengerze i umówiliśmy się na spotkanie. Było trochę nudno. Nie mieliśmy jeszcze wspólnych tematów. Może nie wyszło to najlepiej, bo jeszcze się nie znamy ale myślę, że z dnia na dzień będzie lepiej.
Bartłomiej Markiewicz: Na lekcjach zdalnych ciężko mi było utrzymać samodyscyplinę. Z przyswajaniem wiedzy też nie było najlepiej. Dlatego cieszę się, że będę mógł usiąść w klasie z innymi.
Martyna Komar: W szkole możemy poznać nowych ludzi. Nawiązywać przyjaźnie no i zdobywać wiedzę. Zdalne nauczanie nie było najlepsze.
Mateusz Piecyk: Mam mieszane uczucia co do powrotu do szkoły. Między innymi dlatego, że może być dużo nauki. Nie wiem czy będzie to więcej czy mniej niż na zdalnym nauczaniu. Po zdalnym wiem,że zdobyłem mało wiedzy. Po tak długiej przerwie też mi się nie chce wracać do szkoły
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A na zdjęciu aniołki Szczygielskiego? Też będą kariery robić w starostwie i gminie jak aniołki Kaczyńskiego w Polsce?
Tak to niestety jest,że wszystkie partie (bez wyjątku) tworzą sobie młodzieżowe przybudówki. Najgorsze jest to,że ludzie bez żadnego doświadczenia zawodowego i jakiejkolwiek pracy na etacie, od najmłodszych lat idą do polityki.Oczywiście "wszystko wiedzą",są "geniuszami".Przykłady można mnożyć.
Lepsza kariera w Starostwie niż Twoja w internecie.
Kariera za najniższą krajową, oj Kokos coś nie wyszło...
@Gosia Tam nie można zrobić żadnej kariery, chyba że stołkową. @Np. Stefek albo Wandzia ... Nie znasz w ogóle zasad wynagradzania swojaków w urzędach Za najniższą pensję to pracują Ci, którzy mieli znajomości, żeby się tam dostać do pracy. A za większą kasę pracują wszelkiej maści zauszniki, pociotki różnych ważniaków, mogą sobie dorobić drugie tyle do pensji w różnych projektach albo wybiera się powiązane z nimi firmy w przetargach, są nietykalni w pracy, załatwia się im dodatkową pracę, też w różnych organizacjach pozarządowych, należą do towarzystwa wzajemnej adoracji skupionej wokół szefostwa itp Myślę, że Ameryki w tym temacie nie odkryłem.
Ustawka?TG vs DSz
A na zdjęciu aniołki Szczygielskiego? Też będą kariery robić w starostwie i gminie jak aniołki Kaczyńskiego w Polsce?
Tak to niestety jest,że wszystkie partie (bez wyjątku) tworzą sobie młodzieżowe przybudówki. Najgorsze jest to,że ludzie bez żadnego doświadczenia zawodowego i jakiejkolwiek pracy na etacie, od najmłodszych lat idą do polityki.Oczywiście "wszystko wiedzą",są "geniuszami".Przykłady można mnożyć.
Lepsza kariera w Starostwie niż Twoja w internecie.