Gdy na zewnątrz nastaje chłód, niebo coraz częściej pokrywa się gęstymi chmurami i zsyła na nas krople deszczu, nieuniknione jest stwierdzenie nadejścia jesieni. Nakładamy na siebie kolejne warstwy ubrań, żeby uciec jak najdalej od przeszywającego zimna. Ale jesień to także czas, kiedy możemy sięgnąć do szafy i zdjąć z wieszaka nasz niezawodny płaszcz, który czekał tyle czasu
Płaszcze są pierwszym elementem ubioru, który jest widoczny w zimne dni. Są także tym elementem ubioru, w który warto zainwestować, ponieważ za wysoką ceną idzie wysoka jakość. Dlatego warto jest wybrać taki model, który zawsze będzie wyglądał dobrze, niezależnie od panujących trendów. Poniżej znajdziecie 4 fasony, które można uznać na nieśmiertelne klasyki pośród płaszczów.
Trencz
Odpowiadający na wyjątkowe wymagania wojsk, nie mógł zawieść także kobiet. Gdy w latach 70. Ubiegłego wieku Thomas Burberry wynalazł garbardynę, nie mógł się spodziewać, że jego płaszcze staną się prawdziwym modowym niezbędnikiem. Trencz charakteryzuje się dwurzędowym zapięciem, pagonami i szerokim paskiem z klamrą. Jest lekki, przeciwdeszczowy i chroni przed jesiennym chłodem. Oprócz tego występuje w wielu wcieleniach – od długości do połowy uda, aż po maxi, od klasycznego beżu aż po czerń. Praktyczny, ale pasujący do stylizacji eleganckich i codziennych. Trudno o lepszy przykład ponadczasowej klasyki!
Płaszcze w kolorze camel
Gdy mówimy o płaszczach klasycznych, trudno zapomnieć o królujących od naprawdę wielu sezonów okryciach w kolorze camel. Camel jest odcieniem brązu, który przypomina kolor włosów wielbłąda, zresztą wskazuje na to sama nazwa. Podbił serca nie tylko zagorzałych miłośniczek jesieni, ale także kobiet ceniących sobie elegancję i szyk. Zresztą nic dziwnego! Łatwo dopasować go do innych części stylizacji, w których może grać pierwsze skrzypce. Wybierając taki płaszcz, możemy same dobrać fason, który będzie pasował zarówno do naszych potrzeb, jak i sylwetki. W takim indywidualnym połączeniu staje się elementem garderoby, którym możemy cieszyć się przez długie lata!
Car coat
Nazwa mówi o nim prawie wszystko. Zaprojektowany właśnie dla kierowców i pasażerów samochodów, gdy tego typu pojazdy prawie zawsze były pozbawione dachu. Miały być przede wszystkim ciepłe i funkcjonalne, żeby chronić podczas jazdy, ale także podczas długotrwałej i częstej naprawy w trakcie drogi. Przez lata płaszcze damskie te przechodziły kolejne modyfikacje, a projektanci chętnie je urozmaicali. Obecnie są to ponadczasowe, wełniane okrycia wierzchnie kojarzące się z blazerem w wydłużonej wersji. Charakteryzują się z dekoltem w kształcie litery V i klapami przy nim. Zawsze będą niechybionym wyborem zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. Tym bardziej że można je znaleźć wielu kolorach i wzorach.
Płaszcze parki
Chcąc poznać historię ponadczasowych parek, musimy cofnąć się do czasów II wojny światowej. Dokładniej do amerykańskich oddziałów wojskowych stacjonujących we włoskich górach. Warunki tam panujące zmusiły inżynierów do opracowania okryć wierzchnich, które będą spełniać wymagania żołnierzy. Opracowali oni parki – inspirowane anorakami płaszcze, które dobrze trzymały ciepło, chroniły przed wiatrem i nie ograniczały ruchów. Po kolejnych zmianach trafiły do mody codziennej, ale nie zatraciły swojej pierwotnej charakterystyki. Dzięki swojej praktyczności zyskały miano klasyki. W szczególności, jeżeli są w kolorze khaki i mają kaptury wykończony miękkim futerkiem. Sprawdzają się przy casualowych stylizacji i mieszczą pod sobą nawet najgrubszy wełniany sweter.
Artykuł sponsorowany
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
12 lat mieszkam w UK i nigdy nie slyszalam nazwy "car coat" Ktos troche fantazjuje...Tu w UK taka nazwa nie funkcjonuje. Juz nie wspomne ze plaszcze w kolorze wielbladzim to dopiero moda ostatnich 15 lat. Wiec pisanie o ponadczasowej klasycze w tym wypadku to duze nagiecie...Cos malo ktos sie zna na tej modzie.
12 lat mieszkam w UK i nigdy nie slyszalam nazwy "car coat" Ktos troche fantazjuje...Tu w UK taka nazwa nie funkcjonuje. Juz nie wspomne ze plaszcze w kolorze wielbladzim to dopiero moda ostatnich 15 lat. Wiec pisanie o ponadczasowej klasycze w tym wypadku to duze nagiecie...Cos malo ktos sie zna na tej modzie.