Pływalnia Powiatowa w Rykach od 1 lutego zostanie wyłączona z użytkowania. Jeszcze nie wiadomo na jak długo
Szykuje się rozbudowa pływalni o nowe atrakcje dla mieszkańców. Powstanie całe nowe skrzydło, a w nim saunarium. Będzie ono składać się z trzech saun. Jedna fińska sucha, druga fińska wyposażona w promienniki podczerwieni „infra red” i zestaw urządzeń do aromaterapii i trzecia sauna parowa. Znajdzie się też grota solna i tężnia solankowa, miejsce wypoczynku z leżankami wyłożonymi mozaiką podgrzewaną do ok. 40 stopni Celsjusza, pokój masażu, dodatkowa wanna jacuzzi jako basen schładzający. Na piętrze zaplanowano pomieszczenia biurowe, bo w tej chwili administracja basenu wynajmuje lokal w budynku starostwa przy ul. Wyczółkowskiego. W planach jest też część usługowa. Póki co, nie wiadomo dokładnie, jakie będą to usługi. W zależności od zainteresowania klientów, możliwa będzie kawiarnia, restauracja czy lokale użytkowe np. kosmetyczka, fryzjer.
Niestety, żeby pływalnię można było rozbudować trzeba ją najpierw zamknąć. Stanie się to już 1 lutego. - Prace budowlane wymagają zablokowania wyjść ewakuacyjnych i w związku z tym budynek nie może być eksploatowany - zaznacza Konrad Woźniak, dyrektor Pływalni Powiatowej w Rykach. Wciąż jednak nie wiadomo kiedy dokładnie ruszy rozbudowa. - Na chwilę obecną jest "dopinana" specyfikacja istotnych warunków zamówienia (siwz) i niebawem zostanie ogłoszony przetarg - informuje dyrektor. Inwestycję będzie prowadzić powiat rycki, który pozyskał na nią 4,5 mln zł z budżetu państwa w ramach Polskiego Ładu. Całość może kosztować 5 mln zł, choć ostateczna cena przedsięwzięcia znana będzie po rozstrzygnięciu przetargu.
Rozbudowa, to nie tylko strefa SPA. To również poprawa wydajności energetycznej budynku, m.in. poprzez budowę niskoemisyjnego układu kogeneracyjnego, który będzie wytwarzał prąd i ciepło. Zostanie wybudowany również kolektor, doprowadzający ciepłą oczyszczoną wodę ze Spółdzielni Mleczarskiej. Ciepło tej wody będzie wykorzystywane do podgrzewania wody w basenach oraz ogrzewania hali basenowej. Woda z "mleczarni" nie będzie wykorzystywana do napełniania niecek basenowych. Mając temperaturę 20 kilka stopni będzie idealna do zastosowania pomp ciepła i wymiennika ciepła typu woda-woda, który w tańszy sposób zaspokoi potrzeby energetyczne pływalni niż gaz ziemny. Pozyskanie ciepła odpadowego da oszczędność przy zużyciu gazu i prądu.
Niezależnie od planowanej inwestycji, rozpoczyna się też budowa kolektora ściekowego przez PGKiM. To również uniemożliwiałoby swobodne korzystanie z basenu. Stąd decyzja o jego zamknięciu już teraz. Na jak długo, tego nie wiadomo. Trzeba się liczyć z tym, że może to być nawet kilkanaście miesięcy. - Nam też nie jest na rękę, że basen będzie musiał być zamknięty. Chcielibyśmy otworzyć pływalnię jak najszybciej - przyznaje Konrad Woźniak.
Oddzielny problem, to zatrudnienie. Jak zapowiada dyrektor, część pracowników w miarę możliwości i kompetencji ma znaleźć zatrudnienie w innych jednostkach powiatowych. Na pewno część osób otrzyma wypowiedzenia z możliwością powrotu do pracy po zakończeniu inwestycji. W grę wchodzą też urlopy bezpłatne. Sprawa jest natomiast jasna, jeżeli chodzi o wykupione przez klientów karnety. Zostaną one przedłużone o czas trwania rozbudowy.
- Nie zamykamy się ze względów ekonomicznych, bo takie były plotki, ale po to, żeby rozbudować obiekt i otworzyć się z większą ofertą dla naszych klientów - podkreśla dyrektor Pływalni Powiatowej w Rykach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze