Po ciężkiej chorobie w wieku 76 lat zmarł znany w Rykach pedagog i założyciel Dziecięcego Zespołu Tańca Ludowego "Ryki"
Przez lata wykształcił pokolenia uczniów zaszczepiając w nich miłość do kultury i folkloru. W 1968 roku powołał do życia Dziecięcy Zespół Tańca Ludowego "Ryki" działającego przy Szkole Podstawowej nr 1. Do dziś występuje z powodzeniem na scenach w kraju i za granicą. - Raduje się serce, raduje się dusza, gdy Dziecięcy Zespół Tańca Ludowego w Rykach do tańca wyrusza - mawiał Jan Rogala. Od dwóch lat zmagał się z ciężką chorobą. Był przykuty do łóżka. W ostatnią niedzielę odbył się koncert charytatywny, z którego dochód przeznaczono na wsparcie leczenia założyciela DZTL "Ryki". Ponoć na wieść o organizacji charytatywnego festynu pan Jan uśmiechnął się. Niestety wczoraj Jan Rogala zmarł w wieku 76 lat o czym poinformowała rodzina. Msza żałobna zostanie odprawiona 26 lipca (poniedziałek) o godzinie 15 w kościele parafialnym w Rykach. Po nabożeństwie kondukt uda się do grobu na cmentarzu zabytkowym przy ulicy Młynarskiej.
- Pan Jan wychował setki młodych ludzi, którzy do dziś wspominają go z wdzięcznością. Był prawdziwym pedagogiem, z sercem i pasją. Jest bez wątpienia zasłużony dla miasta i społeczeństwa, a w szczególności dla oświaty i kultury. Wraz z żoną zakładał zespół, który przetrwał do dziś. Razem z nim osiągał wiele sukcesów, nie tylko w Polsce, ale również za granicą - wspomina Donata Łukasiak, dyrektor MGCK w Rykach.
- Pan Jan Rogala był wieloletnim nauczycielem naszej szkoły. Znamy go jako założyciela, kierownika i choreografa DZTL Ryki. Potrafił skupić wokół siebie tych, którzy chcieli tańczyć, śpiewać i działać. Miał bardzo serdeczny stosunek do uczniów i nauczycieli. Uczył patriotyzmu, pracowitości i solidności - mówi Wioletta Kaczorek, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Rykach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo mi smutno z tego powodu.Wsparcie dla Rodziny Pana Jana.
Wspaniały człowiek, społecznik, przykład dla wielu młodych ludzi. Cześć Jego pamięci, wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich
Jakie życie, taka śmierć... P. Jan był dobrym i wspaniałym człowiekiem, nauczycielem, ojcem i mężem, spacerował ze swoją żona, szanował ją..... Trzeba brać z niego przykład..... Spoczywaj w spokoju....
Wspaniały człowiek, uczył mnie plastyki i tańca w zespole. Nie krzyczał, ale wszyscy chcieliśmy, żeby był z nas zadowolony. Pamiętam, jak przychodził do szkoły i opowiadał : w nocy z żoną uszyliśmy dwa serdaczki, albo że serdaczki wyszyli cekinami czy uszyli spódnice do stroju lubelskiego. Wszyscy przed plastyką biegliśmy do Niego do biurka i czekaliśmy wiadomości co zostało zrobione. To było ok 40 lat temu. Pan Jan sprawił, że pokochaliśmy to co robił. Nie zmuszał nas do prób, ale wszyscy z ogromną chęcią biegliśmy do szkoły na tańce. Właśnie dziś sięgnęłam po Jego książę ,, Życie tańcem malowane". Czytam i wspominam.
Patrzę na to zdjęcie i widzę chodzącą dobroć. I taki Pan Rogala był.
Świadectwem życia jest pogrzeb. Myślę, że dużo osób będzie towarzyszyło Panu Rogali w ostatniej drodze.
Bardzo mi smutno z tego powodu.Wsparcie dla Rodziny Pana Jana.
Wspaniały człowiek, społecznik, przykład dla wielu młodych ludzi. Cześć Jego pamięci, wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich
Jakie życie, taka śmierć... P. Jan był dobrym i wspaniałym człowiekiem, nauczycielem, ojcem i mężem, spacerował ze swoją żona, szanował ją..... Trzeba brać z niego przykład..... Spoczywaj w spokoju....