Reklama

Zmarł jeden z najstarszych mieszkańców powiatu ryckiego. Franciszek Skrzypczyk miał 103 lata

Porucznik Franciszek Skrzypczyk był ostatnim podkomendnym generała Franciszka Kleeberga, patrona 19 Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. 30 listopada skończyłby 104 lata

Pan Franciszek cieszył się, że dożył takiego wielu. Był szczęśliwy, bo zawsze miał przy sobie rodzinę. - Dziadziuś to ewenement. Jest ciepły, serdeczny, spokojny. Mimo tego, że wiele przeżył i całe życie ciężko pracował, to zawsze miał dla nas czas. Nigdy nie usłyszałam od niego, że jest zmęczony, albo, że zrobi coś "potem". U niego wszystko było na czas - opowiadała w dniu 103. urodzin pana Franciszka, wnuczka Katarzyna Skrzypczyk.

Pan Franciszek był leśnikiem, a oprócz tego pracował na roli i hodował zwierzęta. Mimo wielu obowiązków, nigdy nie narzekał.

Reklama

  W setne urodziny otrzymał m.in. dyplom i medal uznania od wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, medal obrońcy ojczyzny 1939 - 1945 od ministra Jana Kasprzyka, szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i list gratulacyjny od prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.

W czerwcu 2021 roku pan Franciszek wziął udział w uroczystości nadania stopnia porucznika. Otrzymał patent oficerski od gen. bryg. Michała Rohde, dowódcy 19 Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. - Jestem wzruszony, że łączę historię i współczesność. Jestem wdzięczny, że pamiętacie o nas, żołnierzach ostatniej bitwy 1939 r. Bitwy o honor polskiego żołnierza. Aby pamięć o nas przetrwała do następnych pokoleń - mówił wzruszony porucznik Skrzypczyk.

Reklama

 

Wojenny los

Franciszek Skrzypczyk urodził się w 30 listopada 1918 roku. Był najmłodszym z siedmiorga rodzeństwa. Gdy miał 7 lat stracił ojca. Edukację rozpoczął w szkole powszechnej, którą ukończył w 1932 roku. Potem podjął naukę w gimnazjum w Częstochowie. W lipcu 1936 roku rozpoczął praktykę w nadleśnictwie Łobodno. 10 marca 1939 został powołany do 80. pułku piechoty w Słonimie, który został wysłany w okolice Mławy, wchodząc w skład 20. dywizji piechoty Armii "Modlin". W pierwszych dniach września brał udział w bitwie pod Mławą. W nocy z 3 na 4 września 20. dywizja piechoty otrzymała rozkaz wycofania się z dotychczasowych pozycji z powodu groźby okrążenia. Pan Franciszek trafi do Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie" i brał udział w bitwie pod Kockiem. Po kapitulacji dostał się do niewoli. Wraz z innymi Kleeberczykami był osadzony w Twierdzy. Tam poznał Polaka, który pomógł w ucieczce.

Reklama

Po powrocie do Częstochowy zaangażował się w działalność konspiracyjną w organizacji Biura Emigracyjnego, która mobilizowała młodych do wyjazdu do Francji i wstępowania do sił zbrojnych. Podczas próby aresztowania przez Niemców, pan Franciszek szczęśliwie uciekł i wyjechał w Góry Świętokrzyskie, gdzie zasilił oddziały partyzantki Armii Krajowej. Potem działał w Komarówce na Podlasiu. W 1943 roku został schwytany w Łukowie. Trafił do obozu pracy w Berlinie. 8 kwietnia 1945 roku obóz, w którym przebywał, został odbity przez Amerykanów. Do Polski wrócił pod nowym nazwiskiem "Jan Skrzypczyński", żeby uniknąć politycznych represji.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości