Reklama

70-latek oskarża kolejnego policjanta o pobicie

13/12/2018 09:40
Do Sądu Rejonowego w Rykach wpłynął akt oskarżenia przeciwko Zygmuntowi G. Prokuratura zarzuca mieszkańcowi gm. Ułęż zniszczenie nagrobka byłego policjanta



O sprawie zrobiło się głośno pod koniec sierpnia. 70-letni mężczyzna twierdzi, że podczas przesłuchania w sprawie incydentu na cmentarzu w Żabiance został pobity przez policjantów z ryckiej komendy. Wówczas wskazywał na zastępcę komendanta powiatowego ryckiej policji. Sprawą zajął się wydział spraw wewnętrznych policji. - Postępowania dyscyplinarne wobec policjantów nie zostały zakończone i nadal się toczą - oznajmia nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik prasowy KWP w Lublinie. We wrześniu komendant wojewódzki odwołał Kuligę ze stanowiska zastępcy komendanta powiatowego. Dodatkowo mł. insp. został przeniesiony z pracy w Rykach do Radzynia Podlaskiego.

Stanie przed sądem


Rzecznik prasowy KWP przypomina, że policjanta zwalnia się ze służby w momencie skazania prawomocnym wyrokiem. Dodaje jednak, że policja nie będzie czekać na tryb prowadzonego procesu. - Jeżeli z naszych postępowań wewnętrznych będzie jednoznacznie wynikało, że doszło do naruszenia dyscypliny służbowej, to funkcjonariusz poniesie odpowiedzialność - mówi nadkom. Laszczka-Rusek.


Prokuratura Lublin-Północ, która prowadzi śledztwo w tej sprawie nie postawiła jeszcze nikomu zarzutów. - Potrzebne były dodatkowe przesłuchania świadków - tłumaczy Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Zarzuty usłyszał natomiast Zygmunt G., który miał być pobity podczas przesłuchania. - Prowadziliśmy postępowanie w sprawie zniszczenia nagrobka, które zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu - informuje Grzegorz Trusiewicz, szef Prokuratury Rejonowej w Rykach. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony. - Czekam na rozprawę za moją głupotę - mówi G., który przyznał się do zarzucanego czynu.

Drugi policjant





Pojawia się też kolejny wątek. Do tej pory 70-latek utrzymywał, że był bity przez jednego policjanta. Teraz zmienił zeznania. - Chcę pociągnąć do odpowiedzialności drugiego policjanta, o którym wcześniej nie mówiłem ze względu na swoje bezpieczeństwo. Bałem się - mówi 70-latek. Podczas przesłuchania był też trzeci policjant. - On mnie nie bił, ale był przy tym. Zamykał okno, żeby na zewnątrz nie było słychać, gdybym krzyczał - opowiada mieszkaniec gm. Ułęż.
- Prokuratura zajmuje się wątkiem ewentualnych kolejnych policjantów - oznajmia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Tak samo prowadzone jest postępowanie wewnętrzne policji. - Była określona grupa funkcjonariuszy, która miała kontakt z tym panem. Zostały zabezpieczone dowody w postaci monitoringu. Każdy wątek jest przez nas analizowany - podkreśla rzecznik KWP w Lublinie.
- Tłukli mnie we dwóch. Może bywałem kiedyś niegrzeczny, ale jak żyję, policjant nigdy nie uderzył mnie ani pałką ani ręką. To co mnie spotkało to makabra - kończy G.




 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości