Reklama

Beata Szydło w Kłoczewie: Mówcie o tym co was boli (ZDJĘCIA)

Blisko 300 osób wzięło udział we wczorajszym wieczornym spotkaniu w Kłoczewie z liderami PiS. Po raz drugi powiat rycki odwiedziła była premier a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego Beata Szydło, choć początkowo miało to być spotkanie tylko z wicepremierem Henrykiem Kowalczykiem, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi

Mimo wakacji, politycy nie odpoczywają. Nie da się ukryć, że choć wybory za rok, to trwa przedwyborcza kampania. – Ruszyliśmy w Polskę – przyznaje Beata Szydło. - Przyjechaliśmy po to, żeby was posłuchać. Żebyście nam powiedzieli jak się żyje. Mówcie o tym co was boli, jakie są problemy. Po to my jesteśmy. Chcemy te problemy razem rozwiązywać – oznajmiła była premier na spotkaniu w Kłoczewie.

Z namowy wiceprezes PiS nie omieszkali skorzystać przedstawiciele Agro Unii, których spora grupa pojawiła się na spotkaniu w Kłoczewie. Zanim jednak doszło do bezpośredniej konfrontacji, goście opowiadali o 7 latach swoich rządów. - Nie było łatwo. Każda reforma, która wprowadzaliśmy była krytykowana. Protesty na ulicach, okupacja Sejmu. To był wściekły atak na to, żeby obalić nasz rząd. Później 2 lata pandemii – przypomniała Beata Szydło. W swoim wystąpieniu mówiła też o tym co udało się zrobić. Wspomniała m.in. o obniżeniu wieku emerytalnego, wprowadzeniu programu 500+ i wielu innych, jak choćby wsparcia dla KGW.

Reklama

- Nie jest tak, że rozwiązaliśmy wszystkie problemy, że nie popełniliśmy po drodze błędów, bo ten się nie myli co nic nie robi, ale potrafimy wyciągać wnioski i słuchać ludzi. Daliśmy poczucie godności Polakom i budujemy bezpieczną, rozwijającą się Polskę – podkreśliła była premier. - Nie rzucamy słów na wiatr . Jeśli coś mówimy, to później konsekwentnie to realizujemy – wtórował minister Henryk Kowalczyk.

Po łatwiejszej części spotkania, gdy goście mogli mówić i nikt im nie przerywał, przyszła pora na pytania od uczestników. Do głosu doszli przedstawiciele Agro Unii. Zwracali uwagę m.in. na import zboża z Ukrainy, co może skutkować późniejszymi problemami polskich rolników ze sprzedażą i niskimi cenami. W odpowiedzi minister rolnictwa zapewnił, że przygotowywane są mechanizmy skupu zboża od rolników według cen na rynkach światowych. - Gwarantujemy, że po żniwach skupimy zboże – zadeklarował Henryk Kowalczyk.

Reklama

Z kolei jeden z rolników żalił się na mniejsze od zapowiadanych waloryzacje emerytur. Minister odpowiedział, że może tylko przeprosić, za zaistniałą sytuację. Zapewnił przy tym, że w przyszłym roku będzie podwójna waloryzacja, tak aby skompensować tegoroczny niedobór.

Jeden z uczestników zapytał również przedstawicieli partii rządzącej o pomysł 4-dniowego tygodnia pracy, w kontekście ostatnich wypowiedzi lidera Platformy Obywatelskiej. Wiceprezes PiS odpowiedziała, że to zwykły populizm i pomysł z księżyca. - Dziwię się, że człowiek, który doskonale wie jak funkcjonuje państwo opowiada takie głupoty. Jeżeli to ma być program Platformy na wybory, to jest ich sprawa. Żyjemy w bardzo trudnym czasie. Nikt z nas nie wie co się wydarzy za miesiąc, za dwa. W jakim kierunku „pójdzie” wojna na Ukrainie. Wszystko musi być robione z rozwagą, żeby nie zaburzyć finansów publicznych. Polska ma w tej chwili bardzo odpowiedzialny i dobry rząd, który gwarantuje, że przez ten kryzys również przejdziemy bezpiecznie – przekonuje Beata Szydło.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości