W sobotni wieczór na trasie S17 między węzłami Ryki Południe a Parafianka doszło do dramatycznej sytuacji. Na pasie awaryjnym stał samochód z włączonymi światłami awaryjnymi. Gdy funkcjonariusze podjechali, mężczyzna w panice błagał o pomoc – jego 38-letnia żona wymagała pilnej interwencji medycznej. Policjanci bez wahania podjęli decyzję o eskortowaniu pojazdu do szpitala w Puławach na sygnale!
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego ryckiej komendy, mł. asp. Kamil Piskała i post. Szymon Nakonieczny, nie zawahali się ani chwili. Wiedząc, że liczy się każda sekunda, natychmiast przekazali sytuację dyżurnemu oraz podjęli decyzję o eskorcie samochodu na sygnale.
Dyżurny dodatkowo poinformował Szpitalny Oddział Ratunkowy w Puławach, aby przygotowano się na przyjęcie pacjentki. Dzięki sprawnemu działaniu mundurowych, kobieta szybko trafiła w ręce lekarzy i otrzymała niezbędną pomoc.
Policjanci udowodnili, że w sytuacjach kryzysowych można na nich liczyć. Dzięki ich natychmiastowej reakcji oraz błyskawicznemu pilotażowi przez trasę S17, kobieta na czas trafiła do szpitala.
To kolejny dowód na to, że hasło "Pomagamy i chronimy" to nie tylko slogan, ale realne działania, które mogą uratować życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze