W miniony weekend policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierujących na terenie powiatu ryckiego. Jeden z nich doprowadził do groźnie wyglądającego zdarzenia w miejscowości Zaryte w gminie Kłoczew, drugi został zatrzymany dzięki szybkiej reakcji świadka, który zauważył jazdę pod prąd w Rykach. Obaj mężczyźni mieli w organizmie kilka promili alkoholu i staną przed sądem.
Do pierwszego zdarzenia doszło w miejscowości Zaryte w gminie Kłoczew. 38-letni mieszkaniec powiatu ryckiego, mając blisko 4 promile alkoholu w organizmie, stracił panowanie nad samochodem i wjechał do rowu.
Na szczęście świadkowie szybko zareagowali i pomogli mężczyźnie wydostać się z auta jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Kierowca trafił do szpitala. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Drugie zdarzenie miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę w Ryki. Po godzinie 1.30 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od świadka, który zauważył samochód jadący pod prąd. Styl jazdy wskazywał, że kierowca może być pijany.
Na miejsce skierowano patrol prewencji z komisariatu w Dęblinie
Policjanci znaleźli opisany samochód marki Peugeot stojący na poboczu. Obok był zgłaszający interwencję mieszkaniec powiatu ryckiego. Za kierownicą siedział 40-letni mężczyzna.
Badanie alkomatem wykazało blisko 3 promile alkoholu w jego organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany, stracił prawo jazdy, a jego samochód trafił na policyjny parking. Podobnie jak wcześniejszy kierowca z miejscowości Zaryte, odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Za prowadzenie pojazdu po alkoholu grozi do 3 lat więzienia, wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązkowa wpłata na fundusz pomocy pokrzywdzonym. Przy bardzo wysokim stężeniu alkoholu sąd może zdecydować także o przepadku samochodu lub jego równowartości.
- Apelujemy do kierowców o rozsądek i przypominamy, że alkohol za kierownicą stanowi śmiertelne zagrożenie zarówno dla samego kierującego, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Nawet niewielka ilość alkoholu wpływa na koncentrację, refleks oraz prawidłową ocenę sytuacji na drodze. Nigdy nie wsiadajmy za kierownicę po alkoholu - mówi aspirant Łukasz Filipek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze