6 kwietnia strażacy interweniowali aż 30 razy. Najwięcej akcji dotyczyło usuwania drzew blokujących drogi i zagrażających liniom energetycznym. Silny wiatr uszkodził także dachy budynków, a jedna osoba została porażona prądem.
W poniedziałek, 6 kwietnia, strażacy z powiatu ryckiego mieli pełne ręce pracy z powodu nagłego załamania pogody i silnego wiatru. Jak przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Rykach, w ciągu jednego dnia odnotowano łącznie 30 zdarzeń.
Najwięcej zgłoszeń dotyczyło powalonych drzew i gałęzi blokujących drogi - takich interwencji było 21. Strażacy usuwali też drzewa pochylone nad jezdniami oraz te zagrażające liniom energetycznym.
Zdarzały się również poważniejsze sytuacje. W dwóch miejscach silny wiatr uszkodził dachy budynków mieszkalnych, a w jednym przypadku nadwyrężył dach budynku gospodarczego, zrywając jego fragmenty.
Groźnie zrobiło się przy jednej z linii energetycznych. Zerwany przewód spadł na ogrodzenie, przez co jedna osoba została porażona prądem i trafiła do szpitala.
Strażacy wyjeżdżali także do zerwanej linii energetycznej uszkodzonej przez powalone drzewo oraz do drzew pochylonych na przewody, które mogły doprowadzić do kolejnych awarii.
Służby apelują o ostrożność podczas trudnych warunków pogodowych. Lepiej nie parkować pod drzewami i zwracać większą uwagę na drodze, zwłaszcza podczas silnego wiatru.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze