Kandydat na prezydenta RP w piątek, 2 maja, spotkał się z mieszkańcami w Zajeździe na Towarowej, wzywając do obrony suwerenności Polski.
Grzegorz Braun, kandydat na prezydenta RP, przemawiał w Dęblinie, krytykując politykę rządu i wpływy zagraniczne. – Szanowni państwo, gdyby wierzyć sondażom, to państwa tu w ogóle nie ma, a gdyby wierzyć w to, co mówią dzisiaj z samej góry, ze szczebla ministerialnego, marszałkowie Sejmu, Senatu, minister sprawiedliwości i minister bezpieki i inni, gdyby im wierzyć, to mnie tutaj być nie powinno – rozpoczął, wskazując na ataki na jego kampanię, w tym incydent w Mrągowie, gdzie zwolennik został zaatakowany ostrym narzędziem.
Braun potępił promowanie banderyzmu i żydowskie roszczenia, zapowiadając: – Ja wojska polskiego na żadną wojnę ukraińską ani inną cudzą wojnę nie puszczę. Skrytykował też Zielony Ład i imigrację, przywołując przykłady z Niemiec. Proponuje likwidację podatków PIT i CIT, aby uwolnić przedsiębiorczość Polaków, a także obronę praw własności. Na pytania mieszkańców odniósł się do chemtrails, konstytucji i ekshumacji w Jedwabnem, obiecując nie podpisywać antypolskich budżetów.
Spotkanie zakończyło się podpisami na „sprzęcie gaśniczym” i apelem: – Odzyskajmy niepodległość dla siebie, dla naszych dzieci i wnuków.
Więcej w wydaniu papierowym Twojego Głosu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze