Pierwsze dni lutego były pełne wyzwań dla strażaków z powiatu ryckiego. Zmagali się oni z pożarami sadzy w kominach, ogniem w drewnianym domu, a także pomagali ofierze wypadku samochodowego i udzielali pomocy medycznej w krytycznych sytuacjach.
Początek lutego był bardzo pracowity dla strażaków z powiatu ryckiego. W dniach od 1 do 5 lutego 2026 roku służby ratunkowe kilka razy wyjeżdżały do pożarów, zdarzeń medycznych oraz wypadku drogowego.
1 lutego strażacy zostali wezwani do pożaru sadzy w przewodzie kominowym jednorodzinnego, murowanego domu. Po przybyciu na miejsce zabezpieczyli teren, wygasili piec i użyli proszku gaśniczego, dzięki czemu ogień szybko został opanowany.
Później za pomocą kamery termowizyjnej kontrolowali temperaturę komina, sprawdzili pomieszczenia pod kątem obecności tlenku węgla i usunęli zalegającą sadzę przy pomocy wyciora kominowego. W działaniach brały udział zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Rykach oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Kłoczewie.
2 lutego w miejscowości Zaryte w gminie Kłoczew strażacy PSP zostali zadysponowani do pomocy zespołowi ratownictwa medycznego. Po rozpoznaniu sytuacji i rozmowie z ratownikiem medycznym odstąpiono od dalszych działań ratowniczych. Na miejscu pracowali też strażacy z OSP Janopol.
Tego samego dnia doszło do pożaru sadzy w budynku mieszkalnym w miejscowości Bobrowniki w gminie Ryki. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wygasili piec i weszli na dach, żeby usunąć zalegającą w kominie sadzę.
Sprawdzono temperaturę komina w całym budynku oraz skontrolowano pomieszczenia pod kątem obecności tlenku węgla. Zagrożenia nie stwierdzono.
3 lutego strażacy interweniowali przy pożarze budynku mieszkalnego przy ulicy Staromiejskiej w Dęblinie. Ogień pojawił się wewnątrz drewnianego domu. Jak ustalono, przyczyną była nieszczelność pieca kaflowego, który nagrzewał drewnianą ścianę.
Strażacy wygasili piec, rozebrali część ściany i podłogi, gdzie znajdowały się zarzewia ognia, a następnie dogasili tlące się elementy konstrukcji. Po zakończeniu działań budynek został przewietrzony i dokładnie sprawdzony.
5 lutego w miejscowości Niwa Babicka na drodze ekspresowej S17 doszło do wypadku drogowego. Samochód osobowy wpadł do rowu i przewrócił się na dach. Pojazdem podróżowała jedna osoba, która po badaniu przez ratowników pozostała na miejscu zdarzenia.
Strażacy zabezpieczyli teren i odłączyli akumulator w pojeździe.
Tego samego dnia w Nowym Zadybiu strażacy zostali wezwani do starszej kobiety, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Na miejscu strażacy z OSP Nowe Zadybie prowadzili reanimację, którą kontynuowano do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Lekarz stwierdził zgon kobiety.
Strażacy interweniowali też w Dęblinie, gdzie policja zgłosiła brak kontaktu ze starszą kobietą mieszkającą na czwartym piętrze. Po zabezpieczeniu miejsca otworzyli drzwi mieszkania. W środku zastali przytomną kobietę leżącą na łóżku, nie wymagała ona pomocy medycznej.
Fot: archiwum Twojego Głosu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze