Wczoraj ok. godz. 23:30 przed Domem Pomocy Społecznej w Leopoldowie (gm. Ryki) pojawiły się wozy bojowe strażaków, gotowych do gaszenia pożaru
Na miejscu pojawili się ochotnicy z OSP Leopoldów oraz dwa wozy strażackie z KP PSP w Rykach. W tym jeden z podnośnikiem. - Do stanowiska kierowania KP PSP w Rykach tuż po godzinie 23:00 wpłynęła informacja od pracownika DPS, że został włączony alarm pożarowy - informuje mł. bryg. Jarosław Lasek, Czujniki przeciwpożarowe załączyły się na III kondygnacji budynku, Na zewnątrz nie było widać żadnego ognia i dymu. Strażacy weszli do środka. - Przeszukanie nie wykazało żadnego zagrożenia na poddaszu budynku, które wskazała centrala pożarowa - dodaje rzecznik ryckiej straży. Na wszelki wypadek ratownicy sprawdzili cały budynek pod względem zagrożenia pożarowego. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Nie było żadnego zagrożenia dla pensjonariuszy DPS. Mogli dalej spać spokojnie. - Strażacy pomogli także pracownikom DPS w wyłączeniu alarmu, który co 30 sekund powodował kolejne wywołanie alarmu - mówi mł. bryg. Jarosław Lasek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pewnie papieroska ktoś z pensjonariuszy popalał. Ot trochę techniki i problem gotowy.
Dobrze ze nic się nie paliło. Tam jest około 50 osób niepełnosprawnych/niechodzacych na trzech piętrach. Ciekawe jak by wyglądała ewakuacja przy dwóch pracownicach i wyłączonej windzie. Wszyscy spalili by się żywcem.
Pewnie papieroska ktoś z pensjonariuszy popalał. Ot trochę techniki i problem gotowy.
Dobrze ze nic się nie paliło. Tam jest około 50 osób niepełnosprawnych/niechodzacych na trzech piętrach. Ciekawe jak by wyglądała ewakuacja przy dwóch pracownicach i wyłączonej windzie. Wszyscy spalili by się żywcem.