Dzisiaj w godzinach porannych w Puławach doszło do wybuchu gazu w piętrowym domu przy ul. Krótkiej. Budynek uległ zniszczeniu, a garaż został uszkodzony. Ze zgliszczy strażacy wyciągnęli przytomną 40-letnią kobietę. Starsze małżeństwo z parteru zginęło na miejscu
Siła eksplozji była tak duża, że odczuli ją mieszkańcy w promieniu około kilometra od miejsca zdarzenia. Fala uderzeniowa zatrzęsła dziesiątkami budynków włączając alarmy w zaparkowanych w okolicy samochodach. Z piętrowego domu przy ul. Krótkiej została sterta gruzu. Poważne uszkodzone zostały także sąsiednie domy. Z powodu uszkodzenia linii energetycznej na całym osiedlu zgasły światła.
Godziny poszukiwań nie przyniosły dobrych wieści. Po godzinie od wybuchu ekipy poszukiwawcze, które korzystały także ze specjalnie szkolonych psów tropiących, znalazły i wydobyły ciało 70-latki. Trzy godziny później udało się dotrzeć do jej 75-letniego męża. Mężczyzna zginął na miejscu. Eksplozję przeżyły zwierzęta gospodarzy. Ze zgliszczy wyciągnięto kota i psa. li przerażeni.
(Źródło: Dziennik Wschodni)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze