Reklama

Mimo epidemii nie przerywają nauki

Dotąd powtarzali materiał w szkole pod okiem nauczycieli, teraz pozostaje im nauczanie zdalne. Uczniowie klas maturalnych nie bez trudu przygotowują się do egzaminu dojrzałości

Od trzech tygodni wszystkie placówki edukacyjne świecą pustkami. Według prognoz, młodzież będzie mogła powrócić w szkolne mury najwcześniej po Wielkanocy. Brak bezpośredniego kontaktu z nauczycielami odczuwają zwłaszcza najstarsze roczniki szkół średnich. Za nieco ponad miesiąc powinni przystąpić do matur. 

Najważniejszy egzamin

Uczniowie zgodnie przyznają, że wiadomość o czasowym zamknięciu szkoły nieco ich zaniepokoiła. - To najważniejszy egzamin w życiu, więc na początku miałem obawy - mówi Szymon Sadrzak, maturzysta z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Rykach. Zakłopotania nie kryje też jedna z uczennic ryckiego I Liceum Ogólnokształcącego. - To trudny okres. Szkoła motywowała nas do nauki. Mieliśmy też dodatkowe lekcje, które miały na celu lepiej przygotować nas do matury - zauważa Katarzyna Lakowska. Dziś młodzież z konieczności musi zostać w domach i radzić sobie głównie samemu. Jak się jednak okazuje, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. - Wprawdzie zostaliśmy pozbawieni bezpośredniego kontaktu z nauczycielami. Ale z perspektywy czasu widzę, że gdy się chce, to możliwości do nauki jest wiele. Dodatkowo epidemia powoduje, że nie mamy pokus na wyjście poza dom - zaznacza Szymon.

Reklama

Od notatek po YouTube

Powszechnym sposobem udzielania porad i zdalnego kształcenia stał się Internet. Szkoły dysponują zwłaszcza e-dziennikiem. Korzystają z portali społecznościowych, edukacyjnych, czy e-maila. W liceum dyrekcja każdego dnia do godz. 15 jest dostępna pod telefonem. Pomoc oferują też biblioteki, które udostępniają multimedialne wersje książek lub adresy stron, gdzie są one dostępne.

Przy takim arsenale środków uczniowie mają więc w czym wybierać. - Uczę się z repetytoriów i rozwiązuję zadania przesyłane przez nauczycieli - przyznaje licealista Mikołaj Kałaska.

Reklama

- Ja korzystam z notatek zebranych przez 3 lata nauki - dodaje Lakowska.

O ile taki zestaw pomocy wystarczy do przedmiotów humanistycznych, to w przypadku matematyki robi się problem. Tu materiału jest dużo i trudno go zrozumieć bez realnej pomocy nauczyciela. Wyjście z sytuacji znalazł Szymon Sadrzak. - Na YouTube są filmy objaśniające. Rozwiązuję też zadania on-line, a potem drukuję je i sprawdzam - mówi maturzysta.

Laptopy trafią do uczniów

Mimo dzielnej postawy uczniów, nie brakuje też i codziennych problemów. Te starają się rozwiązywać szkoły. Najwięcej nerwów kosztuje zacinający się sprzęt. - Już po pierwszych dniach nauczania zdalnego okazało się, że dzienniki elektroniczne w godzinach największej aktywności nagminnie blokują się i nie można uczestniczyć w lekcji - tłumaczy Mariusz Grzelak, dyrektor LO w Rykach.

Reklama

Sporym zmartwieniem dla nauczycieli są również uczniowie nie posiadający swobodnego dostępu do sieci. - Nie we wszystkich domach jest komputer, a jeżeli już jest, to przepustowość Internetu pozostawia wiele do życzenia - zaznacza dyrektor. Na szczęście pod tym względem pomocną dłoń ryckiemu liceum wyciągnęła firma „Euroschoola”. - Będziemy mieli możliwość nieodpłatnego wypożyczenia kilku uczniom laptopów oraz telefonów do ich domów - mówi dyrektor.

Ryzykować, czy przesunąć?

Sporą niewiadomą, frapującą zarówno uczniów jak i nauczycieli jest także sam termin matur. - Egzaminy planujemy na okres 4-22 maja, ale dziś to trochę jak wróżenie z kart. Istnieje też opcja przesunięcia ich na inny miesiąc - przyznaje dyrektor Grzelak.

Reklama

Zwolennikiem tej ostatniej opcji jest dyrektor „mechanika”. - Lepiej przesunąć termin, niż narażać siebie i młodzież, która bardzo długo wytrzymała w kwarantannie. Najważniejsze, byśmy byli zdrowi i z jak najlepszymi wynikami tę maturę przeszli - uważa Marek Ochap.

Budujące jest jednak to, że mimo niepewności trzecioklasiści intensywnie pracują i chcą być gotowi na 4 maja. - Nauki do matury nie przerywam. Tu liczy się każda minuta. Wyznaczam sobie ilość materiału, którą chcę się nauczyć w danym tygodniu i staram się realizować wyznaczone cele - mówi Mikołaj Kałaska. Podobnie do obowiązku podchodzą jego rówieśnicy.

Reklama

Tomasz Kępka

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości