W piątek ważna konferencja
10 maja na specjalnej konferencji prasowej ma gościć w Rykach Józefa Szczurek-Żelazko, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Towarzyszył jej będzie Artur Soboń sekretarzem stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, Tematem spotkania z dziennikarzami ma być wznowienie działalności Szpitala Powiatowego w Rykach. Konferencję z wiceminister zaplanowano o godz. 14:30 na terenie szpitala przy ul. Żytnia 23.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak najszybciej niech powstanie Szpital bo jest najważniejsze bo ludzie zaczną umierać.
Moi mili ilekroć słyszę o szpitalu to dostaję wstrząsu. W gminie według cyfry mieszka około 20 000 ludzi jednak wszyscy wiemy, że to tylko cyfra, bo tak naprawdę jest o ponad 1/4 ludzi mniej. W gminie jest mniej ludzi niż w niejednej dzielnicy Lublina, Gdańska, czy Poznania nie używając na daremnie imienia Warszawy. W wymienionych miastach żyje według cyfry trochę mniej niż 500 000 osób, a każdy wie, że jest ich ponad pół miliona. Jeżeli chociaż raz ktoś wyjechał poza swoje ukochane Ryki zauważył pewnie, że w dużych miastach jest 3-4 szpitale co wychodzi, że każdy obsługuje około 100 000 osób. Moi drodzy 10 km od Ryk jest szpital w Dęblinie, 30 km w Puławach i Garwolinie, więc nie opłaca się ekonomicznie otwierać takiej jednostki. Ile procent z 15000 faktycznych mieszkańców może leżeć w takiej placówce? Czy ktoś kiedyś zastanawiał się ile kosztuje utrzymanie czegoś takiego? Kto za to będzie płacił? Panie starosto każdy wkład finansowy w to coś pociągnie powiat w dół tak jak pływalnia. Panie wlodażu od lat powtarzam, że powinna być to duża jednostka, która przejął by uniwersytet medyczny z Lublina i utworzył, by tam wielkie centrum rehabilitacji, którego w okolicy nie ma. Nie róbmy konkurencji, ale alternatywę. Ma Pan plan na ten szpital, konkretne cyfry w Excel?
Jak najszybciej niech powstanie Szpital bo jest najważniejsze bo ludzie zaczną umierać.
Moi mili ilekroć słyszę o szpitalu to dostaję wstrząsu. W gminie według cyfry mieszka około 20 000 ludzi jednak wszyscy wiemy, że to tylko cyfra, bo tak naprawdę jest o ponad 1/4 ludzi mniej. W gminie jest mniej ludzi niż w niejednej dzielnicy Lublina, Gdańska, czy Poznania nie używając na daremnie imienia Warszawy. W wymienionych miastach żyje według cyfry trochę mniej niż 500 000 osób, a każdy wie, że jest ich ponad pół miliona. Jeżeli chociaż raz ktoś wyjechał poza swoje ukochane Ryki zauważył pewnie, że w dużych miastach jest 3-4 szpitale co wychodzi, że każdy obsługuje około 100 000 osób. Moi drodzy 10 km od Ryk jest szpital w Dęblinie, 30 km w Puławach i Garwolinie, więc nie opłaca się ekonomicznie otwierać takiej jednostki. Ile procent z 15000 faktycznych mieszkańców może leżeć w takiej placówce? Czy ktoś kiedyś zastanawiał się ile kosztuje utrzymanie czegoś takiego? Kto za to będzie płacił? Panie starosto każdy wkład finansowy w to coś pociągnie powiat w dół tak jak pływalnia. Panie wlodażu od lat powtarzam, że powinna być to duża jednostka, która przejął by uniwersytet medyczny z Lublina i utworzył, by tam wielkie centrum rehabilitacji, którego w okolicy nie ma. Nie róbmy konkurencji, ale alternatywę. Ma Pan plan na ten szpital, konkretne cyfry w Excel?